Prezydent nie zgodził się na odwołanie szefa SOP-u. Gen. Jaworski zawieszony
Po kontroli w Służbie Ochrony Państwa szef MSWiA Marcin Kierwiński zadecydował o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta tej formacji gen. bryg. Radosława Jaworskiego i o jego zawieszeniu. Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na odwołanie go ze stanowiska.
Postępowanie dyscyplinarne i zawieszenie komendanta SOP
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało we wtorek o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa gen. bryg. Radosława Jaworskiego. Został on zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejmie dotychczasowy zastępca komendanta SOP-u płk Tomasz Jackowicz.
Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował we wtorek, że kilka dni temu – na prośbę resortu – odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim w sprawie sytuacji w SOP-ie. Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Jaworskiego. Przyznał przy tym, że zawieszenie dowódcy tej formacji nie wymaga zgody prezydenta, a w tej sytuacji pełną odpowiedzialność za jej funkcjonowanie bierze na siebie szef MSWiA.
Do sprawy na portalu X odniósł się szef MSWiA Marcin Kierwiński.
„SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy” – napisał.
SOP to służba złożona z profesjonalnych funkcjonariuszy. Oddanych Ojczyźnie i swojej pracy. Jest to jednak obszar szczególnie wrażliwy. Moja decyzja o zawieszeniu komendanta SOP podyktowana jest dobrem tej służby. I to jest jedyny komentarz do tej sprawy.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) January 20, 2026
Kontrola w SOP i jej tło
W SOP-ie od kilku miesięcy prowadzona była – jak informowało MSWiA – „wieloaspektowa kontrola”. Została wszczęta po tym, jak w 2025 r. skradzione zostały auta należące do rodziny premiera Donalda Tuska. W tym czasie gen. Jaworski przebywał początkowo na zaległym urlopie, a później na zwolnieniu lekarskim. Obowiązki komendanta formacji pełnił wyznaczony przez Jaworskiego płk Krzysztof Król.
We wtorek wieczorem w TVN 24 szef MSWiA przekazał, że jego decyzja była podyktowana wynikami kontroli.
– Skończyliśmy kontrolę, wielowymiarową kontrolę w SOP-ie dotyczącą zarówno polityki kadrowej, zarówno kwestii finansowych. Są tam rzeczy, które mnie niepokoją, dlatego podjąłem taką decyzję, aby wszcząć postępowanie dyscyplinarne i co naturalne w takiej sytuacji, zawiesić pana generała w pełnionych obowiązkach – powiedział.
Zapytany o to, czy gen. Jaworski zostałby zdymisjonowany, gdyby zależało to od niego i czy stracił zaufanie do komendanta SOP-u, odpowiedział twierdząco.
Kierwiński podkreślił, że tego typu postępowania kontrolne w służbach są niejawne.
– Ale tak jak powiedziałem, to są i kwestie polityki kadrowej, i kwestie polityki finansowej, i także kwestie planów ochrony najważniejszych osób w państwie – zaznaczył.
Przekazał również, że sprawa kradzieży Lexusa należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu 2025 r., „to jedna z kwestii, która jest przedmiotem postępowania dyscyplinarnego, natomiast nie jedyna”.
Zaznaczył, że jego decyzja nie była ukierunkowana politycznie, ponieważ wcześniej przez dwa lata współpracował z komendantem. Stwierdził również, że „ustawa o SOP-ie została tak zmieniona przez poprzedników, aby zabetonować funkcję komendanta”. Dodał, że rozmowa z prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie odwołania komendanta była merytoryczna, ale w tym temacie ma on po prostu odmienne zdanie.
Procedury powoływania i odwoływania komendanta SOP
Zgodnie z ustawą o Służbie Ochrony Państwa komendanta SOP-u powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów w uzgodnieniu z prezydentem, na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Szef MSWiA ma prawo samodzielnego powoływania i odwoływania jedynie zastępców komendanta.
W razie czasowej niemożności sprawowania funkcji przez komendanta SOP-u minister właściwy do spraw wewnętrznych do czasu ustania przeszkody może powierzyć pełnienie obowiązków szefa SOP-u jednemu z jego zastępców – nie dłużej niż na sześć miesięcy.
Przepisy regulują, że funkcjonariusza SOP-u można zawiesić w czynnościach służbowych z uwagi na dobro postępowania lub dobro służby w razie wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, nieumyślne, ścigane z oskarżenia publicznego lub postępowania dyscyplinarnego. Zawieszenie może trwać nie dłużej niż 12 miesięcy.
Zgodnie z prawem funkcjonariusza w czynnościach służbowych zawiesić może komendant SOP-u. Osoba na tym stanowisku ma bowiem władzę dyscyplinarną wobec wszystkich funkcjonariuszy. Władzę dyscyplinarną wobec komendanta SOP-u sprawuje natomiast minister właściwy do spraw wewnętrznych. To właśnie przełożony dyscyplinarny może wszcząć wobec funkcjonariusza postępowanie dyscyplinarne, które może zakończyć się wymierzeniem kary skutkującej wydaleniem funkcjonariusza ze służby.
W ubiegłym tygodniu media informowały, że do MSWiA wpłynął list pracowników Służby Ochrony Państwa, w którym domagali się oni powrotu do służby Jaworskiego. Jak oceniła wtedy w rozmowie z PAP rzeczniczka resortu Karolina Gałecka, list pracowników był pokłosiem kończącej się kontroli w SOP-ie.
Służbę Ochrony Państwa powołano ustawą z 8 grudnia 2017 r. Z dniem 1 lutego 2018 zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. SOP zapewnia bezpieczeństwo Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałkom Sejmu i Senatu RP, Prezesowi Rady Ministrów, wiceprezesowi Rady Ministrów, ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych oraz ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych, byłym prezydentom, osobom wskazanym w ustawie wchodzącym w skład delegacji państw obcych przebywającym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, innym osobom oraz obiektom ustawowo chronionym ze względu na dobro państwa, a także placówkom zagranicznym Rzeczypospolitej Polskiej. (PAP)
kblu/ joz/ ep/