Prezydent: Polska nieustannie wspiera Mołdawię w jej drodze do Unii Europejskiej
Polska nieustannie wspiera Mołdawię w jej drodze do członkostwa w UE – powiedział prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentką Mołdawii. Maia Sandu, dziękując Polsce za bycie adwokatem Kiszyniowa w Europie, podkreśliła zaś, że jej kraj chce m.in. przyciągać więcej polskich inwestycji.
W poniedziałek prezydent Mołdawii Maia Sandu przebywa z oficjalną wizytą w Warszawie, gdzie spotkała się z prezydentem Nawrockim. Po południu prezydentka Mołdawii ma się spotkać także z premierem Donaldem Tuskiem, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym i marszałek Sejmu Małgorzatą Kidawą-Błońską. W powitaniu Sandu w Pałacu Prezydenckim udział wzięli także dyplomaci przebywający na misji w Warszawie.
Podczas oświadczeń dla mediów po spotkaniu prezydent Nawrocki zaznaczył, że Polskę cieszy kierunek obrany przez Mołdawię wychodzenia z rosyjskiej strefy wpływów. Jak mówił, rozmowy z Sandu dotyczyły kwestii bezpieczeństwa, a także kwestii edukacji i polityki pamięci. Podkreślił, że Polska w tych dziedzinach oferuje Mołdawii wsparcie swoich ekspertów.
– Pani prezydent Sandu dzisiaj otrzymała zapewnienie o takim wsparciu. Będziemy współpracować. Polska staje się niejako wzorem za sprawą Instytutu Pamięci Narodowej do tego, jak prowadzić suwerenną narrację historyczną, jak mówić prawdę o sowieckich zbrodniach i o mechanizmach sowieckich, które w XXI wieku są także częścią Federacji Rosyjskiej – powiedział Nawrocki. Poinformował też, że podjął decyzję ws. wysłania do Mołdawii misji gospodarczej oraz misji dotyczącej pamięci narodowej i historii.
– Dotykaliśmy przeszłości, ale myślimy o naszej przyszłości wokół idei, które jednoczą oba narody – suwerenności, niepodległości i kierunku cywilizacji zachodniej - powiedział Nawrocki. Zadeklarował też, że Polska – zarówno prezydent jak i rząd – wspiera Mołdawię w jej drodze do Unii Europejskiej i w reformach. Zapewnił, że „to się nie zmieni”.
Zwrócił też uwagę na niedawne wybory parlamentarne w Mołdawii, w których zwyciężyła proeuropejska partia PAS wspierana przez Sandu, pokonując m.in. siły prorosyjskie. Jak powiedział Nawrocki, w Mołdawii „udało się obronić demokrację”, a „długi i dzielny bój (Mołdawii – PAP) o oderwanie się od rosyjskiej strefy wpływów ma nasze pełne wsparcie”.
Prezydent wskazał, że jego rozmowa z Maią Sandu dotyczyła również relacji gospodarczych, w tym polskich inwestycji w Mołdawii, m.in. w sektorze winiarskim; w ubiegłym roku grupa Maspex kupiła mołdawską spółkę Purcari.
Nawrocki zaznaczył też, że omówione zostały też relacje ze Stanami Zjednoczonymi. – W istocie ten transatlantycki sojusz pomiędzy państwami europejskimi, pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi jest gwarancją pokoju i bezpieczeństwa w całej Europie – oświadczył prezydent.
Prezydentka Mołdawii w swoim wystąpieniu podkreśliła, że kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, jej kraj był w całości uzależniony od rosyjskiego gazu. Przyznała, że obecnie – dzięki wsparciu m.in. Polski – Mołdawia mogła zrezygnować z handlu z krajem Władimira Putina. Jak wskazała, również mołdawskie instytucje, media oraz obywatele kraju stanęli przeciwko Moskwie, która próbowała ingerować w przebieg wyborów parlamentarnych w 2025 r. Sandu poinformowała, że wedle mołdawskich ocen Rosja wydała równowartość ok. 2 proc. mołdawskiego PKB na próby ingerencji w wybory parlamentarne w Mołdawii w ub. roku.
Sandu wskazała też, że „Raport UE uznał, że w ubiegłym roku Mołdawia poczyniła największe postępy wśród wszystkich krajów kandydujących”. – Dla nas przystąpienie do UE to najjaśniejsza gwarancja bezpieczeństwa, demokracji i wolności, a Polska natomiast jest stałym, godnym zaufania adwokatem Mołdawii w UE – powiedziała, podkreślając, że jej kraj przyspiesza reformy konieczne do akcesji do UE i wzmacnia swoje instytucje.
- Mołdawia jest całkowicie zaangażowana w ten proces. Wierzymy w projekt europejski i chcemy wnosić do niego nasz wkład – oświadczyła Sandu. Zwróciła też uwagę, że kluczowe jest obecnie budowanie odporności państwa i przeciwdziałanie hybrydowym atakom ze strony Rosji; podziękowała też Polsce za wsparcie, jakiego udziela Mołdawii w tym zakresie.
Prezydentka Mołdawii zwróciła również uwagę na kwestie historii i polityki pamięci. Zadeklarowała, że Mołdawia „chce się uczyć z doświadczeń Polski” w tym zakresie. Jak mówiła, w Mołdawii znane i doceniane jest działanie polskiego IPN, a także przeszłość Nawrockiego jako szefa tej instytucji.
Zapewniła, że Mołdawia traktuje wsparcie Polski nie tylko jako znak przyjaźni, ale również jako fundament, na którym można poszerzyć współpracę między oboma krajami. – Mołdawia chce zwiększać handel z Polską i przyciągać więcej polskich inwestycji w dziedzinie rolnictwa, w przemysłowych branżach, IT, budownictwie i gospodarce cyfrowej – dodała. - Mołdawia jest dumna, że może stać u boku Polski – oświadczyła.
Maia Sandu sprawuje urząd prezydenta Mołdawii od 2020 r. Obecnie jest uznawana za liderkę proeuropejskich sił w tym kraju. W 2024 r. została wybrana na kolejną kadencję, a w ub. roku jej Partia Działania i Solidarności (PAS) zwyciężyła w wyborach parlamentarnych, pokonując prorosyjską opozycję.
Polska od lat wyraża wsparcie dla proeuropejskich aspiracji Mołdawii. W sierpniu, przed wyborami parlamentarnymi w tym kraju, premier Tusk wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem odwiedził Kiszyniów, by wyrazić wsparcie Mołdawii w jej dążeniu do członkostwa w Unii Europejskiej. PAP)
mml/ ugw/ grg/