Trzaskowski przyjął dymisje swoich zastępczyń. "Politycy nie będą zasiadać w miejskich spółkach"
Wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra złożyły w piątek dymisje, które zostały przyjęte - poinformował prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Zaznaczył, że nie będzie przesądzał o żadnej winie.
Renata Kaznowska odpowiadała w ratuszu m.in. za zdrowie i edukację, a Aldona Machnowska-Góra m.in. za kulturę i zabytki, ale zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Trzaskowski nie podał, kto je zastąpi.
Na stanowisku pozostał tylko Tomasz Mencina zajmujący się inwestycjami, ruchem drogowym, ale także ładem korporacyjnym czyli radami nadzorczymi miejskich spółek.
Dymisja wiceprezydentek to pokłosie doniesień kanału Zero i portalu Onet o nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w prosektorium Szpitala Południowego. Kierujący nim miał promować firmę pogrzebową swojej wspólniczki; publikował zdjęcia ciał i szczątków ludzkich na profilach w mediach społecznościowych; prosektorium miało być wynajmowane jako plan filmowy. W prosektorium miało też dochodzić do nielegalnego sprzedawania ciał i usług pogrzebowych. Szef prosektorium miał obiecywać rodzinom zmarłych najlepsze usługi pogrzebowe, a zakładom pogrzebowym — zwłoki.
Wcześniej ukazały się publikacje dotyczące lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.
Trzaskowski: politycy nie będą zasiadać w miejskich spółkach, zarządach i radach nadzorczych
Członkowie partii politycznych nie będą mogli zasiadać w miejskich spółkach, zarządach i radach nadzorczych - poinformował prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Jak dodał, osoby te mają czas do końca lipca na podjęcie decyzji - albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii.
Prezydent stolicy na konferencji prasowej oświadczył, że „kryzys musi spowodować refleksję, a refleksja musi skłaniać do przyjęcia rozwiązań radykalnych”. Przypomniał, że już wcześniej podjął decyzję, by w radach nadzorczych spółek medycznych nie mogli zasiadać członkowie partii politycznych.
Dzisiaj idę o krok dalej. Standard dotyczący odpartyjniania zostanie rozszerzony na pozostałe miejskie spółki, zarządy i rady nadzorcze, aby nie było wątpliwości, że partyjna polityka może wpływać na kontrolę nad spółkami
Jak dodał, osoby, które zasiadają w zarządach i radach nadzorczych mają czas do końca lipca na podjęcie decyzji - albo praca dla Warszawy, albo członkostwo w partii.
Trzaskowski: zobowiązałem szefów placówek leczniczych do ponownego przejrzenia skarg
Trzaskowski poinformował, że w czwartek spotkał się z prezesami i dyrektorami jedenastu miejskich szpitali. Podczas spotkania przypomniał im o bezwzględnym stosowaniu polityki antykorupcyjnej Warszawy - szczególnie o dwóch rozdziałach zarządzania w polityce antykorupcyjnej, dotyczących zgłaszania nadużyć i nieprawidłowości oraz konfliktu interesów.
Trzaskowski zaznaczył, że w szpitalach miejskich odbywają się obecnie dodatkowe kontrole i audyty SOR-ów oraz prosektoriów.
Zobowiązałem także szefów miejskich placówek leczniczych do ponownego przejrzenia wszystkich skarg i niepokojących sygnałów. Dla cwaniaków i oszustów ma być zero tolerancji; trzeba ich tropić i bezwzględnie tępić. Dla powołujących się na znajomości i wpływy – zero pobłażania. Każdy, kto chce obejść procedury, obejść kolejki, ma obejść się smakiem i zostać odesłany z kwitkiem
Dodał, że politycy mają prawo leczyć się w warszawskich placówkach miejskich, natomiast nie mają prawa, by leczyć się poza kolejnością.
Prezydent Warszawy wyraził nadzieję, że „lekcja z kryzysu w Szpitalu Południowym (...) sprawi, że niejednemu zadrży ręka, kiedy dopisze się do nieswojego dyżuru albo wystawi fakturę za pracę w tych samych godzinach w kilku miejscach na raz”.
Machnowska-Góra: nie mam poczucia winy, Kaznowska: odchodzę bez żalu
Nie mam poczucia winy, mam poczucie odpowiedzialności - tak swoją dymisję skomentowała była już wiceprezydentka Warszawy Aldona Machnowska-Góra. Renata Kaznowska, która również ustąpiła ze stanowiska, zapewniła, że odchodzi bez żalu i złych emocji.
Szanowni Państwo
kończę dziś 8 letnią misje pracy w Zarządzie m. st. Warszawy.
Niezwykle wymagająca i satysfakcjonująca pracę dla Warszawy. Kończę ją z poczuciem dobrze wykonanej pracy.— Aldona Machnowska (@AldonaMachnow1) July 3, 2026
Sprawa Szpitala Południowego jest szokująca, także dla mnie. Nie mam poczucia winy, ale mam poczucie odpowiedzialności.
Mam nadzieję, że rozwój naszego miasta wciąż będzie trwał i Warszawa i jej mieszkańcy i mieszkanki będą odczuwali tylko pozytywne zmiany.
Do zobaczenia.— Aldona Machnowska (@AldonaMachnow1) July 3, 2026
„Sprawa Szpitala Południowego jest szokująca, także dla mnie” - skomentowała na platformie X Aldona Machnowska-Góra. „Nie mam poczucia winy, ale mam poczucie odpowiedzialności” - dodała.
„Odchodzę bez żalu i złych emocji” - zapewniła z kolei Renata Kaznowska. Podkreśliła, że decyzja o rezygnacji w tej chwili to jedna z najtrudniejszych decyzji w jej życiu.
Odniosła się też do doniesień o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. „Sprawa Szpitala Południowego z pewnością się wyjaśni. Mam nadzieję, że skorzysta na tym cały system ochrony zdrowia w Polsce” - podkreśliła. (PAP)
mas/iżu/ akuz/ kblu/ agz/ aba/ kgr/