Proces ws. śmierci Pauliny Antczak z Wrocławia. Jest wniosek o zwrot sprawy do prokuratury [WIDEO]
Prokuratura chce, aby postępowanie ws. śmierci Pauliny Antczak, toczące się z prywatnego aktu oskarżenia, zostało teraz przekazane prokuraturze w celu „uzupełnienia istotnych braków postepowania przygotowawczego”. Rodzice kobiety od 12 lat próbują udowodnić, że ich córka została zamordowana.
25-letnia Paulina Antczak zmarła w 2014 r. w swoim mieszkaniu we Wrocławiu. Dawid Z., ówczesny partner Pauliny, miał przebywać w tym mieszkaniu w chwil jej śmierci. Zgon 25-latki nie został wówczas zakwalifikowany jako zabójstwo, a wskazywaną przez prokuraturę możliwą przyczyną śmierci było zatrucie alkoholowe. Rodzina i pełnomocnicy 25-latki podkreślają, że w jej ciele nie znaleziono alkoholu.
Rodzina na własny koszt przeprowadzała kolejne opinie i doprowadziła do ekshumacji i badań toksykologicznych ciała Pauliny Antczak.
Biegli medycy sądowi ustali w opinii zleconej przez rodzinę, że w ciele Pauliny znajdowała się substancja amiodaron, która jest stosowana do ratowania życia, ale w tym przypadku była podana w stężeniu 10-krotnie przekraczającym dawkę ratującą życie, co mogło spowodować śmierć
Dodała, że po zapoznaniu się z tą opinią prokuratura przystąpiła do postępowania.
Jak przypomniał podczas czwartkowej rozprawy sędzia Tomasz Kaszyca, stało się to w styczniu 2026 r. Następnie Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia skierował sprawę do rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu. – Sąd Okręgowy uprzedził strony o możliwości zakwalifikowania czynu opisanego w subsydiarnym akcie oskarżenia jako czynu z artykuły 148 par. 1 Kk (zabójstwo – przyp. PAP) – powiedział sędzia Kaszyca.
W czwartek nie rozpoczął się proces z subsydiarnego aktu oskarżenia, ponieważ prokuratura złożyła wniosek o zwrócenie jej sprawy w celu „uzupełnienia istotnych braków postepowania przygotowawczego”. Według mec. Plankowskiej, śledczy będą dążyć do ustalenia osób, które „brały udział w zabójstwie” Pauliny Antczak.
Po 12 latach udało się rodzinie zabrać dowody, że to nie było nieudzielenie Paulinie pomocy, ale była to czynność intencjonalna, zmierzająca bezpośrednio do pozbawienia Pauliny Antczak życia
Sąd zobowiązał strony do uzupełnienia wniosku o zwrot spawy prokuraturze. – Wniosek prokuratura jest zbyt ogólnikowy, aby sąd mógł się do niego ustosunkować – powiedział sędzia Kaszyca.
Obrona Dawida Z. nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Wniosła o wyłączenia jawności procesu zarzucając mediom brak obiektywizmu w tej sprawie. Wniosek został odrzucony przez sąd.
Kolejny termin rozprawy wyznaczono na lipiec.
pdo/ agz/ sma/