O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Ruszył proces ws. Funduszu Sprawiedliwości, jednym z oskarżonych jest poseł Matecki

W Sądzie Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się w poniedziałek proces posła PiS Dariusza Mateckiego i siedmiu innych oskarżonych ws. związanej z Funduszem Sprawiedliwości. Sprawa dotyczy m.in. wyłudzania środków z Funduszu Sprawiedliwości oraz tzw. prania brudnych pieniędzy.

Dariusz Matecki. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Dariusz Matecki. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Sprawa dotyczy tzw. wątku szczecińskiego sprawy Funduszu Sprawiedliwości, który obejmuje nieprawidłowości przy organizacji trzech konkursów Funduszu Sprawiedliwości, które - według prokuratury - od początku były przeprowadzane tak, aby wielomilionowe dotacje przyznane zostało dwóm stowarzyszeniom: Stowarzyszeniu Fidei Defensor oraz Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia. Według prokuratury, pieniądze, które uzyskane z Funduszu Sprawiedliwości zostały wydane „na inne cele, niż wskazywała dotacja".

Linia obrony Mateckiego

Akta sprawy to kilkadziesiąt tomów, natomiast sam akt oskarżenia liczy dwieście stron. W sprawie oskarżonych jest łącznie osiem osób.

Matecki uważa, że śledztwo było nierzetelnie prowadzone, a trzy postawione mu zarzuty dotyczą działań ministra sprawiedliwości, którym nigdy nie był. - Będę się więc tłumaczyć, tak jakbym był ministrem i dlaczego te podmioty powinny otrzymać środki i dlaczego wszystko było dobrze rozliczne. I dlaczego minister miał pełne prawo, żeby te środki przyznać - mówił poseł PiS w poniedziałek dziennikarzom na sądowym korytarzu.

Dodał, że postawiono mu m.in. zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień, a gdy wymienione w akcie oskarżenia fundacje otrzymywały środki z FS, on był miejskim radny. - Jakie uprawnienia mogłem przekroczyć? - pytał retorycznie.

Matecki ocenił, że składanie wyjaśnień będzie trwało bardzo długo. - Stron [dokumentów] ukazujących pracę tych trzech fundacji będzie kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy. Jedną z informacji było, że te stowarzyszenia wzięły pieniądze i nic nie zrobiły. Skoro nic nie zrobiły, no to pokażemy, czy rzeczywiście nic nie zrobiły, czy wykonywały to, co miały zapisane w umowie z Ministerstwem Sprawiedliwości - powiedział Matecki.

Zaznaczył, że popiera stowarzyszenia, którym ministerstwo przyznawało fundusze i współpracował z nimi. - I gdybym był ministrem, to przyznałbym dotację - powiedział.

Poseł PiS zapowiedział, że jako oskarżony będzie występował o przesłuchanie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i wiceministra Marcina Romanowskiego. Pytany, jak przesłuchać osoby, które ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości, na jaki adres wysłać wezwanie, Matecki stwierdził, że "chyba państwo polskie działa". - Minister Ziobro może wystąpić zdalnie - dodał. Według niego, są to "dwie kluczowe osoby, które nic nie zawiniły, żadnego przestępstwa nie popełniły".

Zarzuty dla Mateckiego

Prokuratura w marcu ub.r. przedstawiła Mateckiemu zarzuty dotyczące popełnienia łącznie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Pierwsze trzy dotyczą współdziałania z funkcjonariuszami publicznymi z Ministerstwa Sprawiedliwości – w tym ówczesnym wiceszefem resortu, obecnie przebywającym za granicą posłem PiS, Marcinem Romanowskim – przy przekroczeniu uprawnień w związku z przeprowadzeniem trzech konkursów na dotacje z FS w sposób "zapewniający ich rozstrzygnięcie na rzecz powiązanych stowarzyszeń Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia" i przywłaszczenia środków w łącznej kwocie 16,5 mln zł.

Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak wskazywał wówczas, że rozporządzenie środkami uzyskanymi legalnie, lecz wykorzystanymi w sposób sprzeczny z ich przeznaczeniem, również jest przywłaszczeniem.

Czwarty zarzucany posłowi czyn dotyczy "prania pieniędzy" – nie mniej niż 447,5 tys. zł, które według prokuratury miały pochodzić z korzyści związanych z popełnieniem przestępstw sprzeniewierzenia środków pochodzących z FS.

Kolejne dwa zarzuty dotyczą współdziałania z dyrektorami Lasów Państwowych przy fikcyjnym zatrudnieniu polityka w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych i Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. Matecki – zdaniem prokuratury – uzyskał nienależne świadczenia w łącznej wysokości 483,8 tys. złotych. Proces przeciwko trzem byłym dyrektorom LP rozpoczął się w ub.r. w Sądzie Okręgowym w Szczecinie. Matecki zeznawał w tym procesie jako świadek.

Pięciu oskarżonych stawiło się w sądzie

W poniedziałek po raz kolejny przyniósł do sądu stertę dokumentów, które mają potwierdzać, że pracował dla LP. Zwrócił uwagę, że w aktach jest informacja, iż „zamierzał od samego początku nie podejmować pracy w Lasach Państwowych”. Poseł przypomniał, że podjęcie pracy w LP ogłosił na konferencji prasowej.

- Więc trudno powiedzieć, że ukrywałem ten fakt - powiedział Matecki. - Chcę pokazać, że miałem kompetencje do tego, by być zatrudnionym przy obsłudze mediów społecznościowych w LP, że pracowałem w LP, wykonywałem swoje obowiązku zapisane w zakresie czynności - podsumował.

W poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Szczecinie stawiło się pięciu z ośmiu oskarżonych. Zarzuty ws. przywłaszczenia środków z FS dotyczą też prezesa stowarzyszenia Fidei Defensor Adama S. oraz prezesa stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia Mateusza W., byłego wicewojewody zachodniopomorskiego. Łącznie prokuratura oskarża ich o popełnienie czterech przestępstw – w tym pranie pieniędzy w kwocie około 3,6 mln złotych – poprzez wypłacanie fikcyjnych wynagrodzeń i opłacanie nierzetelnych faktur.

Pięć kolejnych osób – Grzegorza W., Dorotę W., Patrycję S., Ninę W., Mikołaja W. – oskarżono o udział lub pomoc w "praniu pieniędzy" pochodzących z przestępstw na szkodę FS. Również im grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.(PAP)

misz/tma/ mok/ kgr/

Zobacz także

  • Dariusz Matecki, Michał Woś. Fot. PAP/Albert Zawada, Rafał Guz,
    Dariusz Matecki, Michał Woś. Fot. PAP/Albert Zawada, Rafał Guz,

    Posłowie PiS Matecki i Woś ukarani odebraniem połowy uposażenia przez trzy miesiące

  • Posłowie prezentują baner na sali plenarnej Sejmu, fot. PAP/Tomasz Gzell
    Posłowie prezentują baner na sali plenarnej Sejmu, fot. PAP/Tomasz Gzell

    Posiedzenie Sejmu. Posłowie Matecki i Woś wykluczeni z obrad

  • Dariusz Matecki. Fot. PAP/Piotr Polak
    Dariusz Matecki. Fot. PAP/Piotr Polak

    Akt oskarżenia wobec Dariusza Mateckiego. "Zarzuty są wyssane z palca"

  • Poseł PiS Dariusz Matecki. Fot. PAP/Piotr Polak
    Poseł PiS Dariusz Matecki. Fot. PAP/Piotr Polak

    Jest akt oskarżenia wobec Dariusza Mateckiego. Chodzi o sprawę Funduszu Sprawiedliwości

Serwisy ogólnodostępne PAP