O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prof. Tomasz Bocheński: Myśliwski to pisarz współczucia, nie absurdu czy okrucieństwa

Myśliwski to pisarz współczucia, nie absurdu czy okrucieństwa - powiedział w rozmowie z PAP prof. Tomasz Bocheński, autor książki-wywiadu z pisarzem „Rozmowy istotne”. Jak mówił, prywatnie Myśliwski był „człowiekiem głębokiej troski o innych”, który „potrafił smakować istnienie”.

Bocheński, który utrzymywał z pisarzem bliskie kontakty, wspomina, że był „człowiekiem głębokiej troski o innych”. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Bocheński, który utrzymywał z pisarzem bliskie kontakty, wspomina, że był „człowiekiem głębokiej troski o innych”. Fot. PAP/Tomasz Gzell

W poniedziałek Instytut Książki poinformował o śmierci Wiesława Myśliwskiego; polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” odszedł w wieku 94 lat. Informację, że pisarz zmarł w niedzielę 29 marca, przekazał PAP także jego syn, Grzegorz Myśliwski.

W opinii prof. Tomasza Bocheńskiego, kierownika Zakładu Literatury Polskiej XX i XXI wieku na Uniwersytecie Łódzkim i autora książki-wywiadu „Myśliwski-Bocheński. Rozmowy istotne”, Myśliwski był najwybitniejszym polskim pisarzem XX wieku i początków XXI wieku.

- Był autorem wywodzącym się z tzw. wysokiego modernizmu, w którym literatura była traktowana jako poważne, egzystencjalne przesłanie. Jest fenomenem, ponieważ trzy ostatnie wielkie powieści, układające się w tryptyk, czyli „Traktat o łuskaniu fasoli”, „Ostatnie rozdanie” i „Ucho igielne”, napisał w bardzo dojrzałym wieku. Każda z tych książek zawiera - poza głębokimi, przenikliwymi przemyśleniami - również rodzaj wewnętrznej energii intelektualnej, która jest zaskakująca jak na późną twórczość. Należy też spojrzeć na Myśliwskiego jako na autora nowej formy, w której istotną rolę odgrywa element improwizacyjny - przygody, niespodziewanego przebiegu zdarzeń, koincydencji, bohaterów - podkreślił w rozmowie z PAP prof. Tomasz Bocheński.

Prof. Tomasz Bocheński: Myśliwski to pisarz, który ma i będzie miał wielkie znaczenie również dla literatury światowej

Literaturoznawca zaznaczył, że Myśliwski to pisarz, który ma i będzie miał wielkie znaczenie również dla literatury światowej, bo tłumaczenia jego książek, szczególnie „Traktatu o łuskaniu fasoli”, zyskują czytelników prawie na całym świecie.

- „Traktat” właściwie jest rodzajem pożegnania z tradycją literatury i kultury chłopskiej. Wywodzi się z rytuałów, które są w tamtej kulturze - mówię tamtej, bo Myśliwski uważał, że ona właściwie się skończyła - tych rytuałów, które mają głębokie znaczenie medytacyjne, w jakimś sensie zatrzymują czas, pozwalają rozpatrywać głęboko nitki przeszłości. W tej powieści metafora wywiedziona z kultury chłopskiej staje się metaforą uniwersalną. Jest tam temat, który Myśliwski nazywa tematem losu, czyli tego, w jakim sensie możemy złapać i powściągnąć te siły, o których właściwie nic nie wiemy, które kształtują nasze istnienie - wyjaśnił.

Zdaniem Bocheńskiego sama forma „Traktatu” jest niezwykła w literaturze światowej. To monolog z niewidoczną postacią, rozmowa z kimś, kto się „substancjalizuje” czy „personalizuje” na różne sposoby; czasem jako ktoś, kto jest nam daleki, czasem jako ktoś demoniczny. - W jakimś sensie jest to próba spotkania kogoś, komu możemy wyjaśnić sens naszego istnienia - dodał.

Więcej

Wiesław Myśliwski. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Wiesław Myśliwski. Fot. PAP/Radek Pietruszka

Zmarł Wiesław Myśliwski, wybitny polski pisarz, dwukrotny laureat Nagrody Nike

Badacz podkreślił, że zawsze wydaje się, że jest za wcześnie, żeby mówić o uniwersalności czyjejś twórczości, jednak w przypadku Myśliwskiego jego książki w sposób niezwykły się aktualizowały. Jako przykład podał „Pałac”, który był napisany przez Myśliwskiego właśnie „w jakimś transie, głębokim zanurzeniu w temacie, który go porwał”.

- Obecnie powieść ta stała się metaforą pańskości i chłopskości, która awansowała i przybyła do miast. I właściwie koresponduje z wieloma książkami pisanymi obecnie w języku polskim na temat kultury chłopskiej. A „Kamień na kamieniu” to jest właściwie requiem tamtej kultury. Niezwykła książka, trochę łotrzykowska, ale opowiadająca właściwie, czym był żywy język. Ta powieść dotyka najważniejszego tematu Myśliwskiego - co jest żywe w nas, kiedy próbujemy wyrazić nasze istnienie. On uważał, że jest to język mówiony, język opowieści, narracji i dlatego szukał go najpierw w społeczności chłopskiej - wyjaśnił Bocheński.

Takiego znaczenia dopatruje się badacz także m.in. w „Widnokręgu” - ważnej dla pisarza książce, która ma najwięcej wątków autobiograficznych i jest perspektywą jednostki wobec okrucieństwa czasu historii czy w „Ostatnim rozdaniu” - opowiadającym o miłości wyśnionej, która nie może się udać w nowoczesnym świecie.

„Patrząc na swoje życie z perspektywy 90 lat, sądzę, że to literatura nauczyła mnie wolności”

Odbierając w 2022 r. tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wiesław Myśliwski powiedział: „W trudzie bycia wolnym widzę sens uprawiania literatury mimo kosztów, jakie za to płacę. Patrząc na swoje życie z perspektywy 90 lat, sądzę, że to literatura nauczyła mnie wolności”.

Według Bocheńskiego, słowa te mają głęboko egzystencjalny sens. - Kiedyś w rozmowie z Wiesławem Myśliwskim powiedziałem mu, że nauczył się uśmiechać. On odpowiedział, że długo się tego uczył. Więc ten rodzaj wolności wynikał też z tego, że potrafił oddzielić się poprzez opowieść od doświadczeń bardzo biednej i dla nas tragicznej młodości. Można to powiedzieć słowami Witkacego, że jedyną wolność czy jedyny raj, jaki mamy, to jest raj sztuki i opowieści. Myśliwski jest pisarzem, który opisuje wszystkie aspekty ludzkiej egzystencji, również te najgorsze czy najnędzniejsze. Jednocześnie potrafi się zawsze wznieść ponad nie przy pomocy głębokiej empatii - zaznaczył literaturoznawca.

W jego opinii Myśliwski to pisarz współczucia, nie absurdu czy okrucieństwa. Wolność Myśliwskiego jest wolnością myśli i doświadczenia etycznego.

- To był też pisarz, który bardzo udręczał się swoim pisaniem, ale w tym znaczeniu również wolnościowym, bo spędzał bardzo dużo czasu na poprawianiu, przekształcaniu, wymyślaniu od nowa, wyrzucaniu. Ale to słowo „udręka” możemy zamienić na coś innego, bo jest to pisarz wolności formalnej, swobody, czyli tego, co nas, czytelników jego powieści i dramatów unosi - dodał.

Bocheński, który utrzymywał z pisarzem bliskie kontakty, wspomina, że był „człowiekiem głębokiej troski o innych”.

- Jego dobroć często ukrywała się za taką zewnętrzną, „męską szorstkością”. Był człowiekiem wrażliwym, czułym i pomagającym, no i mądrym. Ale był też entuzjastą na przykład sportu, zwycięstw. I człowiekiem, który potrafił smakować istnienie. Rozumiał, czym jest nasycenie się chwilą, doznaniami życiowymi. W ogóle nie był to hedonizm, ale rodzaj mądrości. Mądrości, którą miałem szczęście poznać - podkreślił.

Agnieszka Grzelak-Michałowska(PAP)

agm/ dki/gn/

Serwisy ogólnodostępne PAP