O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. tragicznego wypadku na warszawskim Mokotowie

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wtorkowego wypadku na ulicy Woronicza, w którym zginęły dwie osoby. Kierowcy w tej chwili ogłaszane są zarzuty.

Miejsce tragicznego wypadku przy u. Woronicza w Warszawie, fot. PAP/Leszek Szymański
Miejsce tragicznego wypadku przy u. Woronicza w Warszawie, fot. PAP/Leszek Szymański

"Zostało wszczęte śledztwo w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której śmierć poniosły dwie osoby. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od lat 2 do lat 12" - powiedział w środę na konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.

Zaznaczył, że w tej sprawie prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów kierowcy. "Trwają w tej chwili czynności ogłoszenia tych zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanego tego mężczyzny" - dodał prok. Skiba.

Przekazał, że zarządzono przeprowadzenie sekcji zwłok dwóch zmarłych osób, a także powołano biegłych niezbędnych do zbadania przebiegu tego zdarzenia. Podkreślił, że stan osób przewiezionych do warszawskich szpitali jest stabilny.

"Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że mężczyzna kierował samochodem z przekroczeniem prędkości dozwolonej w tym miejscu" - powiedział rzecznik.

Potwierdził też doniesienia medialne, że mężczyzna, który spowodował wypadek na Woronicza, miał wcześniej zabrane prawo jazdy.

"Wedle informacji, które uzyskaliśmy wynika, że w lutym tego roku ten kierowca odzyskał uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Wcześniej był karany za spowodowanie wypadku w ruchu drogowym" - powiedział prok. Skiba.

Zaznaczył, że na tym etapie wiadomo, że mężczyzna nie był pod wpływem środków odurzających ani alkoholu.

We wtorek samochód osobowy wjechał w przystanek autobusowy przy ulicy Woronicza. Jedna osoba zmarła na miejscu, pięć, w tym dziecko, trafiło do szpitala. Po godzinie 13 okazało się, że w szpitalu zmarła kobieta. To druga ofiara śmiertelna wypadku.

Rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" przekazał PAP, że w szpitalu przebywają trzy kobiety - 33-latka, 34-latka i 48-latka, które przyjęto z obrażeniami głowy i kończyn dolnych. Z kolei 3,5-letnie dziecko zostało przewiezione w stanie ciężkim, ale stabilnym. Ma ono uszkodzoną twarzoczaszkę - zwłaszcza żuchwę oraz kończyny dolne.

sma/

Zobacz także

  • Fot. PAP/ Leszek Szymański (zdjęcie ilustracyjne)
    Fot. PAP/ Leszek Szymański (zdjęcie ilustracyjne)

    Pacjenci zginęli w drodze na dializy. Jest śledztwo ws. wypadku

  • Radiowozy policyjne na Malcie - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/DOMENIC AQUILINA
    Radiowozy policyjne na Malcie - zdjęcie ilustracyjne Fot. PAP/EPA/DOMENIC AQUILINA

    13-letnią Polkę porwało morze. Na Malcie znaleziono ciało dziewczynki

  • Wypadek na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie, fot. PAP/Marcin Obara
    Wypadek na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie, fot. PAP/Marcin Obara

    Śmierć 6-latka w wypadku na warszawskiej Pradze. Obaj kierowcy z zarzutami

  • Śmiertelny wypadek na torach, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Tytus Żmijewski
    Śmiertelny wypadek na torach, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Tytus Żmijewski

    Szynobus zderzył się z koparką. Jedna osoba nie żyje, są poszkodowani

Serwisy ogólnodostępne PAP