Przydacz: prezydent w USA będzie na urodzinach Donalda Trumpa, spotka się też z liderem senackiej większości
Spotkanie z Polonią w Maryland, urodziny Donalda Trumpa, spotkanie z liderem senackiej większości - są w planach wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. O szczegółach mówił w piątek w Polsat News szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Prezydent Karol Nawrocki udaje się w niedzielę z wizytą do Waszyngtonu, na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa. Weźmie udział w organizowanej w Białym Domu gali mieszanych sztuk walki UFC Freedom 250, upamiętniającej 250. rocznicę powstania USA i organizowanej w dzień urodzin amerykańskiego prezydenta.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz powiedział w piątek w Polsat News, że prezydent udaje do USA w nocy z soboty na niedzielę.
- W niedzielę (...) pan prezydent spotka się z Polakami w Maryland, pójdzie na mszę świętą, ma tam jeszcze kilka innych aktywności. Wieczorem jest sama gala, uroczystość urodzinowa - powiedział Przydacz.
„Będzie oczywiście kontakt, będzie rozmowa”
Przydacz dodał, że w Waszyngtonie Karol Nawrocki spotka się „z obecnymi na miejscu politykami”, a także prezydentem Trumpem. Dopytywany, czy prezydent RP będzie miał możliwość odbycia rozmowy „jeden na jeden” z Donaldem Trumpem, podkreślił, że „będzie oczywiście kontakt, będzie rozmowa”.
- Natomiast drugi dzień, poniedziałek, to już mogę wprost powiedzieć: będzie spotkanie z liderem senackiej większości, z panem (senatorem Johnem) Thunem na Kapitolu. Senat też ma duże znaczenie, jeśli chodzi o politykę międzynarodową - zauważył.
Prezydencki minister został też zapytany, czy prezydent poprosi Donalda Trumpa, żeby osoby ścigane przez polski wymiar sprawiedliwości nie znajdowały schronienia w Stanach Zjednoczonych. Chodziło o byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, który 10 maja potwierdził, że jest w USA; wcześniej przez kilka miesięcy przebywał na Węgrzech, gdzie za rządów premiera Viktora Orbana otrzymał ochronę międzynarodową.
- Mam wrażenie, że koalicja rządząca jest tak nieudolna, że ona zajmuje się tylko prześladowaniem opozycji, a i tak tego nie potrafi robić. Dzisiaj przychodzi z płaczem do prezydenta: „panie prezydencie, pomóż nam prześladować opozycję”. No nie, prezydent nie będzie pomagał prześladować opozycji - powiedział Przydacz.
- Jeśli są poważne zarzuty, decyzję w tej sprawie zapewne będzie finalnie podejmował amerykański sąd. Jeśli się obronią te zarzuty, to najpewniej Zbigniew Ziobro decyzją amerykańskiego sądu będzie odesłany do Polski, jeśli te zarzuty się okażą poważne. Ale mam wrażenie, że rząd wie, że te zarzuty nie są poważne, że to jest działanie polityczne - dodał.
Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.(PAP)
mt/ par/gn/