PŚ w skokach. Zwycięstwo Prevca w Bad Mitterndorf, Stoch na 23. miejscu
Słoweniec Domen Prevc wygrał konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie Kulm w austriackim Bad Mitterndorf i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej cyklu. Kamil Stoch zajął 23. miejsce.
Prevc odniósł zwycięstwo po pięknej walce z reprezentantem gospodarzy Stephanem Embacherem. Drugi na półmetku Słoweniec oddał w finałowej serii najdłuższy skok konkursu - 228,5 m i wyprzedził zaledwie o 1,1 pkt Austriaka. Trzecie miejsce, z gigantyczną stratą do czołowej dwójki, zajął kolejny z miejscowych zawodników - Austriak Jonas Schuster, który po raz pierwszy w karierze stanął na podium PŚ.
Lider cyklu mógł prowadzić już po pierwszej serii, ale słoweński sztab chyba popełnił błąd, obniżając mu rozbieg o dwie belki. Prevc nie zdołał „odlecieć”, uzyskał 213,5 m i przegrywał o 6,5 pkt z Embacherem, który skoczył 223 m. W drugiej serii sytuacja wróciła do normy. Słoweniec odniósł 12. zwycięstwo w tym sezonie, a piąte z rzędu. W sumie ma na koncie 21 triumfów w PŚ i szybko zbliża się do swojego starszego brata, Petera, który zakończył już starty. Żeby wyrównać jego osiągnięcie, Domen musi wygrać jeszcze trzy razy.
Polacy skakali słabo. W pierwszej serii Stoch uzyskał tylko 184 m, a Żyła - o dwa metry mniej. Zanosiło się na to, że po raz pierwszy od 14 grudnia 2014 roku i zawodów w rosyjskim Niżnym Tagile żaden z biało-czerwonych nie awansuje do drugiej serii. Jednak kilku zawodników zepsuło swoje próby, w tym dwukrotny zdobywca Kryształowej Kuli (2021, 2023) Norweg Halvor Egner Granerud, który zaprezentował się najgorzej w stawce 40 zawodników.
Dzięki temu Stoch miał okazję do poprawki. I to mu się udało - osiągnął 197 metrów i awansował z 29. na 23. miejsce.
Piotr Żyła zakończył konkurs na pierwszej serii, na 36. pozycji. W piątkowych kwalifikacjach odpadli Paweł Wąsek, Klemens Joniak i Dawid Kubacki.
- Moja dyspozycja jest tak niestabilna, że nie potrafię oddać dwóch dobrych skoków. Nie będę mówił, że jest tragedia. Wiem, że stać mnie na dalekie skoki, jak w próbnej serii (212,5 m) - skomentował Stoch w rozmowie z Eurosportem.
Trener kadry Maciej Maciusiak przyznał, że nie był to udany dzień.
- Trzeba pochwalić Kamila, rzutem na taśmę awansował do drugiej serii, więc mały plusik jest - zauważył.
W niedzielę odbędzie się drugi konkurs na Kulm, poprzedzony kwalifikacjami.
W Austrii nie startuje potrójny medalista zakończonych w niedzielę igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina d’Ampezzo Kacper Tomasiak, który wystąpi w rozpoczynających się w poniedziałek w norweskim Lillehammer mistrzostwach świata juniorów. (PAP)
af/ pp/ know/