„Putin” Patryka Vegi z Wielkim Wężem dla najgorszego filmu roku
Popkulturowa Akademia Wszystkiego po raz 15. wybrała najgorsze polskie filmy. Spośród produkcji, które pojawiły się w 2025 r., za najsłabszą uznano „Putina” w reżyserii Patryka Vegi. „Putin” zdobył łącznie pięć statuetek, tyle samo, co „Friz & Wersow. Miłość w czasach online”.
„Za film, który jest niemalże tak zły, jak postać, o której próbuje opowiadać” – tak uzasadniono przyznanie Wielkiego Węża filmowi „Putin”. Twórca tego obrazu, Patryk Vega, został również wyróżniony w kategorii najgorsza reżyseria i najgorszy scenariusz. „Najczęściej nagradzany przez Węże twórca i w tym roku nie zawiódł. Ten film to godne ukoronowanie jego kariery. (…) Ta fabuła to kolejny dowód, że Patryk Vega już ostatecznie stracił wyczucie, co widzowie chcą oglądać. I całe szczęście” – zauważają organizatorzy Węży, polskiego odpowiednika Złotych Malin. „Putin” zapunktował również w kategoriach najbardziej żenująca scena (Putin w pielusze) i efekt specjalnej troski (za komputerową kreację prezydenta Rosji).
Pięć antynagród przypadło jeszcze jednemu projektowi – „Friz & Wersow. Miłość w czasach online”. Karol „Friz” Wiśniewski otrzymał wyróżnienie w kategorii najgorsza rola męska, a Weronika „Wersow” Sowa – najgorsza rola żeńska. „Czasem najtrudniej jest zagrać wiarygodnie samego siebie” – skomentowano występ „Friza”, który jest influencerem. „W walce o Węża pokonała wiele zawodowych aktorek. No, kto by się spodziewał?” – napisano z kolei o „Wersow”, która też jest gwiazdą portali społecznościowych. „Wszystkiego najlepszego z okazji ślubu. I szczera prośba - wracajcie do internetu” – zwrócili się do nich organizatorzy. „Miłość w czasach online” nie miała też sobie równych, jeśli chodzi o najgorszy film influencerski, najgorszy duet („Friz” i „Wersow”) i najgorszy teledysk („Na zawsze”).
Pozostali laureaci Węży 2026 to Tomasz Kot (występ poniżej talentu, „Kleks i wynalazek Filipa Golarza”); „Kleks i wynalazek Filipa Golarza” (najgorszy sequel, prequel lub remake / reżyseria Maciej Kawulski, producenci Tomasz Wardyn, Maciej Kawulski); „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” (najgorszy plakat / prod. Anna Kondrat, Michał Kondrat, Marek Trojak; dystr. Kondrat - Media) i „Freddy. Pudel nie z tej ziemi” (najgorszy przekład tytułu, org. „200% Wolf” / dystr. Monolith Film).
„Tegoroczna edycja Węży była wielkim pojedynkiem pomiędzy nadzwyczaj nieudaną biografią dyktatora i filmem, który sprzedawano jako dokument o ślubie i miłości. Ostatecznie zakończyło się remisem ze wskazaniem, bo jednak to dzieło Patryka Vegi dostało Wielkiego Węża. Pozostałym nominowanym oczywiście także gratulujemy, ale natrafili na naprawdę mocny rok. Oby takich jak najwięcej!” – organizatorzy podsumowali Węże 2026. Gala rozdania nagród odbyła się w stołecznej Kinotece.
Węże są przyznawane przez Popkulturową Akademię Wszystkiego, w której skład wchodzą krytycy filmowi i dziennikarze czynnie zajmujący się kulturą i sztuką. Nagrody te w humorystyczny sposób mają zachęcać do dyskusji o jakości polskiego kina. (PAP Life)
ag/ akn/ dki/ grg/