Res Futura: w sieci najbardziej rozpowszechniona była narracja, że uroczystości wołyńskie to dowód zdrady polskich elit
W dniu obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej największą nośność w sieci miała narracja, według której uroczystości to „dowód zdrady i tchórzostwa polskich elit politycznych wobec Ukrainy” - wynika z raportu opublikowanego przez ośrodek analityczny Res Futura.
W sobotę 11 lipca obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Dzień ten obchodzony jest w rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.
W rocznicowych obchodach w Polsce i w Ukrainie uczestniczyli przedstawiciele polskich władz, w tym prezydent Karol Nawrocki oraz wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Premier do rocznicy krwawej niedzieli odniósł się w nagraniu umieszczonym na platformie X.
Z raportu opublikowanego w niedzielę przez ośrodek analityczny Res Futura wynika, że temat zbrodni na Wołyniu osiągnął w internecie zasięg 71 mln.
Najwyższe zasięgi miały treści publikowane przez obóz związany z Prawem i Sprawiedliwością oraz ze środowiskiem narodowo-prawicowym związanym z Konfederacją Wolność i Niepodległość, Konfederacją Korony Polskiej i Ruchem Narodowym. Ustalono, że zasięg ich wpisów na portalach społecznościowych „przekraczał tysiąc, a w kilku przypadkach kilka tysięcy interakcji”.
Według ekspertów 6 proc. aktywności w sieci było zautomatyzowanych, co oznacza użycie botów do masowego manipulowania opinią publiczną. Jak wskazano, wśród powielanych treści znalazły się „identyczne komunikaty partyjne oraz emocjonalne grafiki historyczne mające zwiększyć zasięg przekazu antyukraińskiego”.
Analitycy podali, że w sobotę największą nośność – szacowaną na 26 proc. – miała narracja, według której uroczystości związane z rocznicą zbrodni wołyńskiej to „dowód zdrady i tchórzostwa polskich elit politycznych wobec Ukrainy”. Powiela ona przekaz o rzekomym uzależnieniu działań polskiego rządu od nacisków ze strony Ukrainy i Niemiec.
Wysoką popularność szacowaną również na 26 proc. miała narracja krytykująca polski rząd, w tym premiera Donalda Tuska oraz prezydenta Karola Nawrockiego, którzy mieli wykorzystywać pamięć o ofiarach zbrodni na Wołyniu do bieżącej walki politycznej.
Inne narracje, które pojawiły się w sieci o mniejszym szacunkowym zasięgu to: Polska i Ukraina powinny razem dbać o prawdę historyczną i pojednać się, aby móc budować bezpieczną przyszłość (13 proc.), zbrodnia wołyńska wymaga sprawiedliwego i symetrycznego rozliczenia (9 proc.) oraz polsko-ukraiński spór o historię to w rzeczywistości operacja Kremla, mająca na celu zniszczenie jedności w obliczu zagrożenia wojskowego (6 proc.).
Według analityków dominującą emocją wśród internautów był gniew skierowany na wszystkie obozy władzy (45 proc.). Jak tłumaczą „nośnikiem (tych treści) są wulgarne komentarze pod postami polityków wszystkich opcji, w których temat Wołynia staje się jedynie pretekstem do wyładowania frustracji ogólnopolitycznej, przeważnie w ogóle nieodnoszące się do treści historycznej rocznicy”.
Inne emocje, które dominowały w sieci to żal i ból związane z pamięcią rodzinną (15 proc.), duma narodowa i potrzeba uznania cierpienia ofiar zbrodni (13 proc.), wrogość i uprzedzenia wobec Ukraińców (12 proc.) oraz zmęczenie i cynizm wobec powtarzalności corocznych obchodów (6 proc.).
Statystyki pokazują także, że 19 proc. internautów oczekuje ekshumacji ofiar i godnego ich pochówku. Z kolei 10 proc. chce delegalizacji symboliki UPA w Polsce, a 8 proc. domaga się uznanie zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo i potępienie kultu UPA przez władze Ukrainy.
W podsumowaniu autorzy raportu stwierdzili, że polityczny spór o historię, w tym o kwestię ekshumacji ofiar, osłabia zarówno rząd jak i Pałac Prezydencki.
Jednocześnie wydarzenia, które miały miejsce w sobotę, w tym udział ambasadora Ukrainy Wasyla Bodnara w liturgii w Warszawie, słowa o pojednaniu wypowiedziane przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza podczas nabożeństwa w Ołyce, a także zapewnienia szefa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandra Ałfiorowa o braku blokowania ekshumacji „mają wielokrotnie niższe zasięgi niż wzajemne oskarżenia polityków krajowych”.
„Najbardziej wiarygodne materiały, które mogą działać na rzecz odbudowy zaufania (politycznego) pozostają niewykorzystanym zasobem komunikacyjnym dla instytucji zainteresowanych deeskalacją (wrogich emocji – PAP)” – czytamy w raporcie. „Retoryka dehumanizująca wobec całej grupy narodowej rośnie szybciej niż retoryka odnosząca się wyłącznie do sprawców historycznych” – podkreślono. (PAP)
mzb/ pś/ par/ grg/