Rosja nie złoży gratulacji Magyarowi. Kreml podał powód
Kreml oświadczył w poniedziałek, że Rosja nie złoży gratulacji zwycięzcy niedzielnych węgierskich wyborów parlamentarnych Peterowi Magyarowi, ponieważ Węgry zostały formalnie uznane przez Moskwę za „nieprzyjazny kraj” - poinformowała rosyjska państwowa agencja RIA-Nowosti.
Cytowany przez nią rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow miał stwierdził, że Węgry zostały uznane za kraj nieprzyjazny, ponieważ w przeszłości popierały sankcje antyrosyjskie.
Agencja Reutera podała wcześniej w poniedziałek, że Pieskow oświadczył, iż Węgry „dokonały wyboru i (Rosja) szanuje ten wybór”. - Z niecierpliwością oczekujemy kontynuacji naszej wysoce pragmatycznej współpracy z nowym kierownictwem Węgier. Odnotowaliśmy oświadczenie (Petera) Magyara, dotyczące jego gotowości do dialogu. Oczywiście będzie to korzystne zarówno dla Moskwy, jak i Budapesztu - dodał.
Orban, sprawujący władzę na Węgrzech nieprzerwanie od 2010 r., opóźniał i czasem sprzeciwiał się unijnym sankcjom, nakładanym na Rosję w związku z trwającą od 2022 r. inwazją Kremla na Ukrainę. Zablokował również pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro. Orban oskarżał Kijów o sabotowanie dostaw rosyjskiej ropy na Węgry, choć strona ukraińska temu zaprzeczała.
Przed wyborami opublikowano rozmowy szefa dyplomacji Węgier Petera Szijjarto z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, z których wynikało, że Szijjarto uzgadniał z nim starania o usunięcie z listy sankcyjnej UE wskazanych przez Kreml obywateli Rosji oraz formy sprzeciwu wobec sankcji nakładanych przez Unię na Rosję, a także relacjonował Moskwie rozmowy toczone na forum UE - podały dziennik „Washington Post” oraz lokalne portale śledcze.
Na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech ugrupowanie Magyara, TISZA, zdobywa 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem urzędującego premiera Viktora Orbana otrzymuje 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, która może liczyć na sześć miejsc.
Wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw, przyjętych przez rząd Orbana w ciągu 16 lat rządów. (PAP)
ek/ mal/ sma/