Rosjanie uderzyli w biały dzień na Lwów. Są ranni, obiekt UNESCO uszkodzony
W centrum Lwowa w wyniku rosyjskiego ataku ucierpiał XVII-wieczny kościół św. Andrzeja wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO; co najmniej dwie osoby zostały poważnie ranne - przekazała we wtorek premierka Ukrainy Julia Swyrydenko.
„Rosja atakuje zatłoczone centrum miasta w biały dzień. Zaledwie kilka minut temu rosyjsko-irańskie drony uderzyły we Lwów, poważnie raniąc dwie osoby. Jednym z celów był XVII-wieczny kościół św. Andrzeja, będący częścią obiektu z listy światowego dziedzictwa UNESCO” - napisała Swyrydenko na platformie X.
Russia is attacking a crowded city center in broad daylight. Just minutes ago, Russian-Iranian drones struck the city of Lviv, seriously injuring two people.
One of the targets was the 17th-century St. Andrew’s Church, part of the UNESCO World Heritage site.
Only strength,… pic.twitter.com/YflT60ZEua— Yulia Svyrydenko (@Svyrydenko_Y) March 24, 2026
Premierka oświadczyła, że Rosję mogą powstrzymać tylko „siła, bezkompromisowe sankcje i stanowcze działania”.
Wcześniej szef lwowskiej administracji obwodowej Maksym Kozycki powiadomił w komunikatorze Telegram, że w centrum Lwowa doszło do wybuchu. „Według wstępnych informacji ucierpiało dziedzictwo UNESCO” - dodał.
„Co najmniej dwie osoby odniosły poważne obrażenia. Ponownie istnieje wysokie ryzyko ataku dronów! Proszę pozostać w schronach!” - napisał.
Mer Lwowa Andrij Sadowy przekazał informacje o uszkodzeniu budynku mieszkalnego w centrum miasta. Według Sadowego trafione zostały obiekty w trzech dzielnicach miasta.
Rosja wystrzeliła we wtorek ponad 400 dronów w stronę Ukrainy w zmasowanym ataku przeprowadzonym w ciągu dnia - poinformował agencję Reutera rzecznik sił powietrznych Jurij Ihnat.
Rosyjski atak trwa na terytorium większej części Ukrainy od samego rana. Wcześniej wojska rosyjskie zaatakowały w nocy z poniedziałku na wtorek Ukrainę, wykorzystując 34 rakiety i 392 drony; w obwodach charkowskim, połtawskim, chersońskim i zaporoskim zginęło łącznie co najmniej pięć osób, a ponad 20 zostało rannych.
Dowództwo Operacyjne: polskie i sojusznicze lotnictwo zakończyło operację w związku z nalotami na Ukrainę
Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone - podało we wtorek po południu Dowództwo Operacyjne RSZ. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP - zaznaczono.
Dowództwo we wtorek po godz. 16.30 informowało, że „w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej”. W powietrzu znalazły się myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Po ok. dwóch godzinach DORSZ poinformował o zakończeniu operacji lotniczej, a uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
„Było to jedno z największych uderzeń środkami napadu powietrznego na Ukrainę — w ataku ostatniej doby wykorzystano ponad 900 bezzałogowych statków powietrznych oraz 30 pocisków balistycznych i manewrujących. Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - podał DORSZ na platformie X.
Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności… pic.twitter.com/M3TQ2dKOwn
— Dowództwo Operacyjne RSZ (@DowOperSZ) March 24, 2026
Dowództwo podziękowało za wsparcie m.in. NATO oraz Siłom Powietrznym Hiszpanii, których „samoloty pomagały dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie”.
„Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji Wschodnia Zorza na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej” - podkreślono we wpisie.
Poprzednio Dowództwo informowało o poderwaniu lotnictwa we wtorek wczesnym rankiem, w obliczu nocnych nalotów Rosji na Ukrainę. W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie są podrywane do lotu w związku z powtarzającymi się rosyjskimi masowymi nalotami na Ukrainę. Zadaniem pilotów w tego typu misjach jest patrolowanie polskiej przestrzeni powietrznej i upewnienie się, że drony nie stanowią zagrożenia dla Polski.
ira/ mml/ kl/ rbk/ kar/ sma/