Rosjanie uszkodzili polski konsulat w Ukrainie. Nowe informacje z MSZ
W wyniku nocnego bombardowania uszkodzony został budynek polskiego konsulatu w Odessie - poinformował we wtorek rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Podkreślił, że żaden z pracowników konsulatu nie odniósł obrażeń, a placówka nadal działa.
Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja w nocy z poniedziałku na wtorek wystrzeliła w kierunku Ukrainy niemal 300 dronów uderzeniowych, a także 18 rakiet balistycznych i siedem pocisków manewrujących; głównym celem ataku były obiekty energetyczne.
Rzecznik MSZ poinformował, że w wyniku nocnego bombardowania uszkodzony został polski konsulat w Odessie. „Nikt z naszych pracowników nie odniósł obrażeń” - napisał Wewiór na platformie X. Wyraził „wielki szacunek dla całego zespołu MSZ RP, który pracuje w Ukrainie”. Podkreślił, że była to „kolejna noc rosyjskiego terroru”.
Kolejna noc rosyjskiego terroru. 🚨
W wyniku nocnego bombardowania uszkodzony został polski konsulat w Odessie.
Nikt z naszych pracowników nie odniósł obrażeń.
Wielki szacunek dla całego zespołu @MSZ_RP, który pracuje w Ukrainie. 🇵🇱🇺🇦@PLinUkraine— Rzecznik MSZ - Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) January 13, 2026
W rozmowie z PAP Wewiór zaznaczył, że konsulat w Odessie nadal działa, a jego obsługa w dalszym ciągu pracuje. Poinformował, że w budynku są powybijane szyby. Zapewnił, że szkody zostaną wkrótce naprawione.
W wieczornej rozmowie w Radiu Zet, wiceminister spraw zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski podkreślił, że mimo tego, iż konsulat znajduje się niedaleko od samego ścisłego centrum, nie został uderzony ani dronem, ani rakietą balistyczną, ani rakietą manewrującą. „Konsul będzie teraz ewaluował sytuację, jakie są straty, ale na pewno trzeba będzie wymienić okna” - powiedział Bartoszewski. Jak zaznaczył, wygląda na to, że fala uderzeniowa uszkodziła okna od parteru do czwartego piętra, ale budynek jako taki wygląda na nienaruszony.
Rzecznik MSZ: resort nie przewiduje wezwania przedstawiciela Rosji ani przekazania noty do strony rosyjskiej
Rzecznik MSZ przekazał, że resort nie przewiduje wezwania przedstawiciela Rosji ani przekazania noty do strony rosyjskiej. - Nasze stanowisko jest bardzo jasne i było wielokrotnie wyrażane - podkreślił.
"My jednoznacznie wyrażamy nasze potępienie dla całej agresji rosyjskiej na Ukrainę i rosyjskich bombardowań. Pracujemy od dawna też nad tym, by doprowadzić do zakończenia tej agresji. Mamy jednak wrażenie, że im bardziej Zachód zbliża się do sensowej propozycji jej zakończenia, tym bardziej Rosja eskaluje swoje działania" - zaznaczył rzecznik MSZ. (PAP)
wni/ azk/ par/grg/gn/