„Wciąż mamy o czym rozmawiać”. Rozpoczął się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny
W Baranowie Sandomierskim na Podkarpaciu rozpoczął się Polsko-Ukraiński Kongres Historyczny, który zgromadzi ok. 100 badaczy z Polski i Ukrainy. Uczestnicy dyskutują o trudnych aspektach wspólnej historii oraz jej interpretacji.
Wydarzenie odbywające się w Zespole Zamkowo-Pałacowym ma na celu stworzenie przestrzeni do merytorycznego dialogu opartego na źródłach historycznych, rzetelnych badaniach i argumentach – podkreślają organizatorzy: Centrum Mieroszewskiego i Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej.
Kongres zorganizowano w 120. rocznicę urodzin oraz 50. rocznicę śmierci Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najważniejszych polskich intelektualistów zajmujących się problematyką wschodnią i relacjami Polski z sąsiadami.
Uroczystego otwarcia dokonali dyrektor Centrum Mieroszewskiego Ernest Wyciszkiewicz oraz prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.
– Historia nie jest zakurzonym archiwum ani zbiorem dat, postaci i wydarzeń. Żyje przede wszystkim w wyobrażeniach społecznych, w edukacji oraz w debacie publicznej, która toczy się zarówno w Ukrainie, jak i w Polsce. Wpływa to nie tylko na to, jak siebie postrzegamy, ale także na to, jak postrzegamy fundamentalne dziś zagadnienie bezpieczeństwa w regionie – powiedział Wyciszkiewicz.
Jak dodał, potrzebna jest poważna rozmowa o przeszłości, która nie będzie narzędziem bieżącej polityki, lecz pozwoli dostrzec jej złożoność, obejmującą zarówno konflikty, jak i doświadczenia współpracy.
Ołeksandr Ałfiorow zwrócił uwagę, że jeden kongres może nie wystarczyć do realnego postępu w dialogu polsko-ukraińskim, przypominając, że nawet Jerzy Giedroyc i Juliusz Mieroszewski, mimo zbieżności poglądów, prowadzili obszerną korespondencję liczącą ponad trzy tysiące listów.
Może jednego kongresu będzie za mało, niemniej jednak jest to początek dobrej drogi. Jesteśmy dwoma narodami o tysiącletnim doświadczeniu sąsiedztwa i długiej rozmowy. Wciąż mamy o czym rozmawiać.
Podczas inauguracji ukraińska strona przekazała współorganizatorom dar od żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy – łuskę pocisku z napisem „Za naszą i waszą wolność”, zachowaną przez obrońców od 2022 roku z walk o Swiatohirsk na Donbasie.
W konferencji uczestniczą także przedstawiciele władz państwowych, parlamentów oraz dyplomacji obu krajów.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych RP Eliza Zeidler podkreśliła, że historia wymaga nie tylko wiedzy i warsztatu badawczego, lecz także odpowiedzialności, rozwagi i wrażliwości.
Zaznaczyła, że rzetelna rozmowa o przeszłości może przyczynić się do budowania wzajemnego zrozumienia oraz tworzenia podstaw współpracy w przyszłości. Dodała, że inicjatywa kongresu odpowiada na postulaty środowisk naukowych, intelektualnych oraz instytucji publicznych i dyplomatycznych obu państw.
Wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Ołeksandr Miszczenko wyraził nadzieję, że dyskusja pozwoli na wypracowanie rzetelnej, naukowej oceny wydarzeń z przeszłości oraz przyczyni się do odpolitycznienia tej tematyki poprzez oparcie jej na materiałach archiwalnych.
– Takie podejście może pomóc w zmniejszeniu napięć wokół kwestii historycznych – zauważył.
Organizatorzy konferencji zaznaczają, że spotkanie ma charakter roboczy i służy uporządkowaniu stanu badań, identyfikacji głównych punktów spornych oraz wyznaczeniu kierunków dalszej współpracy między środowiskami naukowymi obu krajów.
Program obejmuje m.in. zagadnienia z zakresu terminologii historiograficznej, metodologii badań, relacji polsko-ruskich i polsko-ukraińskich w różnych epokach, dziejów XIX i XX wieku, a także współczesnej pamięci zbiorowej i edukacji historycznej. Zaplanowano dziewięć sesji panelowych.
Kongres potrwa do 8 maja 2026 roku.
Z Baranowa Sandomierskiego Ihor Usatenko (PAP)
iua/ dki/ know/