Finał sprawy „Skóry”. Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury
Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratury od wyroku uniewinniającego Roberta J. w sprawie zabójstwa studentki Katarzyny Z. pod koniec lat 90. Tym samym zakończył się wieloletni proces dotyczący zbrodni określanej w mediach jako sprawa „Skóry”.
Sprawa ta, to jedna z największych zagadek polskiej kryminalistyki. Dotyczyła morderstwa 23-letniej studentki religioznawstwa Katarzyny Z., której fragmenty skóry i innych części ciała pod koniec lat 90. wyłowiono z Wisły. Śledztwo prowadził Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
W 2022 r. krakowski sąd okręgowy skazał w tej sprawie Roberta J. na dożywocie. Sąd Apelacyjny w Krakowie zmienił ten wyrok i uniewinnił mężczyznę w 2024 roku.
Prokuratura złożyła kasację od wyroku, w której podnosiła szereg zarzutów procesowych. Część z nich przedstawiła na czwartkowej rozprawie w Sądzie Najwyższym. Obrona Roberta J. wnosiła natomiast o oddalenie kasacji.
Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratora jako „oczywiście bezzasadną”.
- W dniu dzisiejszym zakończyła się sprawa, która od blisko trzydziestu lat budziła emocje i to nie tylko opinii publicznej, ale przede wszystkim rodziny samej pokrzywdzonej - mówiła sędzia sprawozdawca Barbara Skoczkowska po ogłoszeniu postanowienia.
Jak wskazała, choć sąd apelacyjny w pewnym momencie „stwierdził, że nie jest do końca pewien, czy oskarżony nie jest sprawcą tego zarzutu, jednakże (...) wszelkie niewyjaśnione sprzeczności należy interpretować na korzyść oskarżonego”.
SN: ta sprawa jest porażką organów ścigania, a nie wymiaru sprawiedliwości
- W sumie ta sprawa jest porażką organów ścigania (...), które nie doprowadziły, i to w tym okresie jak najbardziej wczesnym, do złapania osoby, która w sposób tak brutalny doprowadziła do oskórowania i zbezczeszczenia zwłok pokrzywdzonej – oceniła sędzia Skoczkowska w ustnym uzasadnieniu orzeczenia. Dodała, że sprawa „jest porażką organów ścigania, a nie wymiaru sprawiedliwości, który doprowadził do uniewinnienia oskarżonego”.
Jak wskazała sędzia Skoczkowska w uzasadnieniu postanowienia oddalającego kasację, w tej sprawie „prokurator powinien wykazać, że sąd apelacyjny rażąco naruszył (...) przepisy prawa”. - Prokuraturze nie udało się tego zrobić i to między innymi wynika z tego, że obecny tu prokurator chyba powinien był przekazać sporządzenie tej kasacji osobie, która miałaby większe doświadczenie w sporządzaniu tego rodzaju pism procesowych – mówiła sędzia SN.
Nina Leszczyńska, Marcin Jabłoński (PAP)
nl/ mja/ mok/ par/ grg/