O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Sąd Najwyższy USA uznał większość ceł nałożonych przez Trumpa za nielegalne

Sąd Najwyższy USA uznał w piątek, że prezydent USA Donald Trump nie miał uprawnień do nakładania ceł na podstawie ustawy IEEPA. Ustawa ta, stosowana dotąd głównie do wprowadzania sankcji, stanowiła podstawę prawną większości ceł nałożonych przez Trumpa, w tym 10-procentowych taryf na towary z niemal wszystkich państw świata.

Prezes Sądu Najwyższego USA John Roberts. Fot. EPA/CHIP SOMODEVILLA / POOL
Prezes Sądu Najwyższego USA John Roberts. Fot. EPA/CHIP SOMODEVILLA / POOL

Sąd stwierdził w wydanym w piątek orzeczeniu, napisanym przez prezesa Johna Robertsa, że prezydent - nakładając cła na podstawie IEEPA (International Emergency Economic Powers Act) - przekroczył swoje uprawnienia.

„Prezydent powołuje się na nadzwyczajne uprawnienia do jednostronnego nakładania ceł o nieograniczonej wysokości, czasie trwania i zakresie” – napisał Roberts. „W odniesieniu do zakresu, historii i kontekstu konstytucyjnego tego rzekomego uprawnienia, (głowa państwa) musi jasno określić upoważnienie Kongresu do jego wykonania” - podkreślił Sąd Najwyższy, oceniając, że wskazana ustawa nie daje takich jasnych upoważnień.

Według telewizji MS NOW, w ramach ceł nałożonych na podstawie IEEPA państwo uzyskało w ubiegłym roku 133 mld dolarów. To wielka porażka dla prezydenta Trumpa, dla którego cła stanowią główny element polityki gospodarczej i zagranicznej.

Wśród ceł nałożonych na podstawie IEEPA są 10-procentowe taryfy na niemal wszystkie towary z niemal wszystkich państw świata i wyższe cła na ok. 70 państw wprowadzone w kwietniu 2025 r. Nałożone w ramach „dnia wyzwolenia” cła stanowiły też podstawę do negocjacji nowych umów handlowych z największymi gospodarkami, w tym UE, Chinami, Japonią, Koreą Płd., czy Indiami. Trump użył też IEEPA, by nakładać karne cła w związku z przemytem fentanylu na towary z Chin, Meksyku i Kanady, a także karne cła na Brazylię i Indie za skazanie byłego brazylijskiego prezydenta Jaira Bolsonaro i zakup rosyjskiej ropy naftowej.

Więcej

Donald Trump i prezydent FIFA Gianni Infantino, fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
Donald Trump i prezydent FIFA Gianni Infantino, fot. PAP/EPA/WILL OLIVER

Europa powinna zagrozić Trumpowi? Media mówią o bojkocie mundialu

Decyzja Sądu Najwyższego zapadła stosunkiem głosów 6-3 - do trójki liberalnych sędzi dołączyło troje konserwatystów: Roberts, Neil Gorsuch i Amy Coney Barrett.

Konsekwencje orzeczenia nie są dotąd jasne, bo Sąd nie określił, co powinno stać się z pobranymi podatkami. Jak zaznaczył w zdaniu odrębnym sędzia Brett Kavanaugh, decyzja spowoduje z tego powodu wielki „bałagan”.

Podobną opinię już wcześniej wygłosił sam Trump. Prezydent oświadczył, że decyzja, przed którą stał Sąd, była jedną z najważniejszych w historii, twierdząc, że USA nie byłyby w stanie rozwikłać powstałego bałaganu i oddać pobranych ceł importerom.

„Jeśli Sąd Najwyższy wyda wyrok przeciwko Stanom Zjednoczonym Ameryki w tej sprawie dotyczącej bezpieczeństwa narodowego, MAMY PRZERĄBANE!” - napisał Trump w grudniu.

Według CNN, która powołuje się na przedstawicieli administracji, Trump dowiedział się o decyzji podczas zamkniętego dla prasy spotkania z gubernatorami stanów i nazwał ją „haniebną”. Zapewnił jednak, że Biały Dom ma „plan B”. IEEPA nie jest jedyną ustawą dającą prezydentowi możliwość nakładania ceł. Inne drogi - jak przyznawał sam Trump i jego ludzie - są jednak znacznie wolniejsze i dają głowie państwa węższe pole manewru.

Sprawa, w której orzekł Sąd Najwyższy, obracała się głównie wokół kwestii konstytucyjnego podziału władz i niejasnych sformułowań zawartych w ustawie IEEPA. Konstytucja mówi, że sprawa podatków i ceł leży w gestii Kongresu, zaś polityka zagraniczna w gestii władzy wykonawczej. Ustawa IEEPA, uchwalona przez Kongres w 1974 r., daje prezydentowi szereg uprawnień korzystania z narzędzi gospodarczych w reakcji na nadzwyczajne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, lecz nie wymienia ceł bezpośrednio. Mówi natomiast o uprawnieniach do regulacji importu i eksportu, zamiast ceł wymieniając licencje i kwoty.

W orzeczeniu Roberts ocenił, że w obliczu niejasnych sformułowań ustawy, Sąd nie może zgodzić się na przyznanie prezydentowi tak potężnych uprawnień, twierdząc, że stanowiłoby to „transformacyjne rozszerzenie” prezydenckich prerogatyw w obszarze ceł.

„Wymowny jest również fakt, że przez pół wieku istnienia IEEPA żaden prezydent nie powołał się na tę ustawę, aby nałożyć jakiekolwiek cła – a tym bardziej cła o takiej skali i zakresie” - zaznaczył Roberts.

Strona rządowa argumentowała, że cła podlegają pod uprawnienia prezydenta, bo dotyczą polityki zagranicznej. Powoływała się też na przypadek nałożenia 10 proc. ceł przez Richarda Nixona w oparciu o ustawę poprzedzającą IEEPA - TWEA (Ustawa o handlu z wrogami, TWEA).

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/ grg/

Zobacz także

  • Antyamerykański billboard na ulicy Teheranu Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Antyamerykański billboard na ulicy Teheranu Fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    Reuters o ewentualnym ataku na Iran. „Plany są bardzo zaawansowane”

  • Donald Trump Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO
    Donald Trump Fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO

    Trump: mogę powiedzieć, że rozważam ograniczony atak na Iran

  • Bombowiec B-2 (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MICHAEL REYNOLDS
    Bombowiec B-2 (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/MICHAEL REYNOLDS
    Specjalnie dla PAP

    Ekspert: atak na Iran może wyjść z wyspy Diego Garcia na Oceanie Indyjskim

  • Donald Trump. Fot. PAP/EPA/ERIK S. LESSER
    Donald Trump. Fot. PAP/EPA/ERIK S. LESSER

    Trump rozważa ograniczone uderzenie na Iran? W tle kwestia wzbogaconego uranu

Serwisy ogólnodostępne PAP