Senator USA wzywa Trumpa do wznowienia ataków na Iran: musimy dokończyć to, co zaczęliśmy
Szef komisji sił zbrojnych Senatu USA Roger Wicker wezwał w piątek prezydenta Donalda Trumpa do wznowienia ataków na irańskie cele militarne. „Musimy dokończyć to, co zaczęliśmy” - zaapelował senator.
„To chwila, która zdefiniuje spuściznę prezydenta Trumpa. Jego instynkt podpowiada mu, by zakończyć to, co rozpoczął w Iranie, ale błędnie doradza mu się, by dążył do zawarcia umowy, która nie będzie warta papieru, na którym zostanie spisana” - napisał Wicker.
„Nasz naczelny dowódca powinien pozwolić kompetentnym siłom zbrojnym Ameryki na to, by dokończyły niszczenie konwencjonalnego potencjału militarnego Iranu i otworzyły cieśninę (Ormuz)” - dodał.
„Musimy dokończyć to, co zaczęliśmy”
Wicker ocenił, że dalsze dążenie do zawarcia porozumienia może być postrzegane jako słabość. „Musimy dokończyć to, co zaczęliśmy. Już czas na działanie” - wezwał senator Republikanów.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego. Od 8 kwietnia trwa w niej rozejm. W piątek delegacja katarskich mediatorów przybyła do Teheranu, aby spróbować doprowadzić do zawarcia porozumienia między stronami.
Trump w środę ponownie zagroził wznowieniem działań zbrojnych, jeśli Iran nie podpisze porozumienia pokojowego. W piątek powiedział, że nie pojedzie na ślub swojego syna Donalda jr., który ma się odbyć wkrótce na Bahamach. Jako powód podał obowiązki służbowe i „miłość do Stanów Zjednoczonych Ameryki”. W czwartek Trump sugerował, że może nie wziąć w nim udziału m.in. z powodu sytuacji związanej z Iranem.
W piątek prezydent nie wspomniał o konkretnych obowiązkach związanych z wojną ani o innych sprawach, które mogłyby skłonić go do pozostania w Waszyngtonie. Według kalendarza opublikowanego przez Biały Dom pierwotnie Trump miał spędzić weekend w swoim klubie golfowym w Bedminster w stanie New Jersey i nie miał tam żadnych zaplanowanych wydarzeń publicznych. W piątek jednak pobyt w New Jersey został odwołany. Z kalendarza wynika, że Trump powróci w piątek do Białego Domu ze stanu Nowy Jork, gdzie ma wygłosić przemówienie.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ fit/gn/