Seria wypadków na hiszpańskiej kolei. Pedro Sanchez zabrał głos
Hiszpańska sieć kolejowa należy do najlepszych na świecie, ale po katastrofie w Adamuz, w której zginęło 46 osób, będą potrzebne zmiany – powiedział w środę w parlamencie premier Hiszpanii Pedro Sanchez.
– Mimo pewnych niedociągnięć nasz system kolejowy należy do najlepszych na świecie – ocenił szef hiszpańskiego rządu. Zaapelował, aby „nie wprowadzać społeczeństwa w błąd, że system jest przestarzały lub niebezpieczny”.
Sanchez wystąpił w parlamencie w związku z kilkoma wypadkami na kolei, do których doszło w drugiej połowie stycznia. Najpoważniejszy z nich miał miejsce 18 stycznia w Adamuz w prowincji Kordoba; zginęło w nim 46 osób, a ponad 100 zostało rannych.
Problemy hiszpańskiej kolei
Premier zapewnił, że rząd „przeprowadzi dokładne śledztwo i podejmie niezbędne działania, aby podobne wypadki się nie powtórzyły”. Jak dodał, przyczyny wypadku zostaną podane do wiadomości publicznej, „jak tylko pojawią się ostateczne wyniki śledztwa”.
– Nie możemy spekulować ani wykorzystywać tragedii do podsycania napięcia – przestrzegł Sanchez, zapewniając, że renowacja torów przed wypadkiem została przeprowadzona z zapewnieniem najwyższych standardów.
Według lidera opozycyjnej Partii Ludowej (PP) Alberto Nuneza Feijoo katastrofy w Adamuz można było uniknąć, a „rząd odpowie przed sądem za to zaniedbanie”. Szef radykalnie prawicowej partii Vox Santiago Abascal określił katastrofę w Adamuz jako „zbrodnię, a nie wypadek”.
W poniedziałek miał miejsce strajk na kolei w związku ze styczniowymi wypadkami. Planowany na trzy dni protest zakończył się po kilkunastu godzinach, gdy resort transportu uzgodnił ze związkowcami zwiększenie środków na bezpieczeństwo i infrastrukturę kolejową.
Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)
mrf/ kar/ ppa/