Lodołamacze kruszą lód na Zbiorniku Włocławskim. Cztery dotarły w okolice Płocka
Lodołamacze, które od czwartku kruszą lód na wiślanym Zbiorniku Włocławskim, dotarły w sobotę w rejon Popłacina. W akcji lodołamania bierze udział siedem jednostek; cztery z nich działają w górnej części akwenu, bliżej Płocka, a trzy - nieopodal włocławskiej tamy.
Zbiornik Włocławski, który w środkowym biegu Wisły rozciąga się od Włocławka w woj. kujawsko-pomorskim do okolic Płocka na Mazowszu, jest największym sztucznym akwenem w Polsce. Ma 58 km długości i od 1,2 do 2 km szerokości. Powstał pod koniec lat 60. w związku z budową włocławskiej tamy i elektrowni.
W sobotę na Zbiorniku Włocławskim pracują lodołamacze czołowe: Lew, Gepard, Niedźwiedź i Bawół, a także lodołamacze liniowe: Sokół, Jaguar oraz dodatkowy Mors - poinformował Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie - Wody Polskie. Wcześniej w akcji brało udział sześć jednostek.
Jednostki czołowe wykonują rynnę w pokrywie lodowej na odcinku od Starego Duninowa - 646 km Wisły do Płocka - km 629. Natomiast zadaniem lodołamaczy liniowych jest rozdrabnianie kry lodowej i poszerzanie rynny na odcinku od stopnia wodnego we Włocławku do miejscowości Główina (657 km rzeki) oraz przygotowanie przedpola jazu zapory do planowanego rozpoczęcia spławiania lodu.
- Jesteśmy przy przegrodzie śryżowej w miejscowości Popłacin. W tej chwili lodołamacze pracują przy uwalnianiu przegrody z lodu - poinformował Grzegorz Wesołowski, kierownik Obiektu Hydrotechnicznego we Włocławku, w informacji zamieszczonej w sobotę przed południem przez Wody Polskie na Facebooku. Jak wyjaśnił, zadaniem przegrody śryżowej jest zatrzymywanie napływania śryżu lodowego w głąb Zbiornika Włocławskiego.
W Popłacinie pod Płockiem przegroda śryżowa, którą tworzą pływaki doczepione do liny nośnej, montowana jest każdego roku przed okresem zimowym w poprzek koryta Wisły.
Jak zapowiedziały Wody Polskie, po zakończeniu sobotniej akcji cztery lodołamacze czołowe zostaną zacumowane na noc w przystani w Nowym Duninowie niedaleko Płocka, natomiast trzy jednostki liniowe wrócą do portu przy zaporze we Włocławku. „Kolejne etapy działań będą dostosowywane do aktualnej sytuacji lodowej oraz bieżących warunków na Wiśle” - zaznaczono w komunikacie.
Wody Polskie podkreśliły, że cały czas monitorują warunki hydrologiczne i grubość pokrywy lodowej na rzece, a lodołamanie prowadzone jest „w sposób skoordynowany, tak aby maksymalnie skutecznie kruszyć lód i jednocześnie zapewnić bezpieczeństwo wszystkich jednostek”.
Obecne lodołamanie na wiślanym Zbiorniku Włocławskim, które rozpoczęło się w czwartek rano, ma charakter prewencyjny, aby zapobiec tworzeniu się zatorów lodowych w środkowym biegu rzeki. W czwartek lodołamacze czołowe wybijały tam rynnę w pokrywie lodowej do miejscowości Dobrzyń nad Wisłą, a w piątek - do miejscowości Stary Duninów.
Lodołamanie na Zbiorniku Włocławskim ruszyło po rejsie kontrolnym dwóch lodołamaczy Orkan i Lew, który Wody Polskie przeprowadziły tam jeszcze we wtorek – jednostki popłynęły wtedy kilka kilometrów od zapory w górę Wisły, sprawdzając stan zalegającej tam pokrywy lodowej. Rekonesans potwierdził, że grubość lodu na akwenie dochodzi miejscami do 40 cm.
Każdego roku na okres zimowy do ochrony Zbiornika Włocławskiego i stopnia wodnego we Włocławku w ramach tzw. dyżuru lodowego wyznaczane są lodołamacze, które np. rozbijają tworzące się na rzece zatory lodowe, umożliwiając swobodny przepływ wody i zapobiegając jej piętrzeniu, co stanowi zagrożenie powodziowe.
W listopadzie 2025 r. Wody Polskie – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie informowały, że w obecnym sezonie zimowym z początkiem grudnia w bazie przy tamie we Włocławku stacjonować będzie osiem lodołamaczy, w tym sześć jednostek podstawowych – Orkan, Sokół, Lew, Gepard, Bawół i Niedźwiedź oraz dwie jednostki rezerwowe – Jaguar i Mors. Lodołamacze mają pozostawać tam w gotowości do końca marca tego roku.
Ostatnia duża akcja lodołamania na Zbiorniku Włocławskim w środkowym biegu Wisły była prowadzona od połowy lutego do początku marca 2021 r. W tym czasie z powodu znacznego przyboru rzeki alarm przeciwpowodziowy obowiązywał w Płocku i w siedmiu położonych nad rzeką gminach powiatu płockiego. W rejonie Kępy Polskiej utworzył się wtedy zator lodowy, który ograniczał swobodny przepływ wody. Zatory powstały także w rejonie Woli Brwileńskiej i Dobrzykowa.
Wezbrana z początkiem 2021 r. Wisła zalała m.in. bulwary w Płocku, podtapiając znajdujące się tam obiekty, a także ul. Gmury i znajdujące się tam osiedle domów jednorodzinnych, z których czasowo ewakuowano mieszkańców. Zagrożone zalaniem były ujęcia wody dla miasta i zakładu produkcyjnego Orlenu. W działaniach przeciwpowodziowych oprócz służb Wód Polskich i miejscowych samorządów uczestniczyli także strażacy, policjanci, strażnicy miejscy i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. (PAP)
mb/ pad/ know/