Sikorski o sytuacji polityków PiS: to zwiodło ich na manowce
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski komentując w piątek sytuację w PiS wyraził nadzieję, że politycy tej partii „wyciągną wnioski z tego, że rywalizowanie na antyeuropejskość i nacjonalizm z Konfederacją zwiodło ich na manowce” .
Sikorski był pytany przez dziennikarzy - jeszcze przed oświadczeniem prezesa PiS - czy rozłam, to będzie „gwóźdź do trumny” partii Jarosława Kaczyńskiego.
- Ciężko na to pracował okłamywaniem narodu w sprawie Smoleńska i przesuwaniem tej partii tak bardzo na prawo, że dzisiaj jest partią antyzachodnią - odpowiedział szef MSZ.
Dopytywany o efekt rozpadu PiS dla polskiej sceny politycznej, Sikorski odpowiedział, że ma nadzieję, iż „koledzy z PiS wyciągną wnioski z tego, że rywalizowanie na antyueuropejskość i nacjonalizm z Konfederacją zwiodło ich na manowce”.
Trzęsienie ziemi w PiS
W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie oświadczenia o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył b. premier Mateusz Morawiecki.
Jarosław Kaczyński oświadczył w piątek, że „trzydziestu kilku (…) posłów (...) zrezygnowało z członkostwa” w PiS. Dodał, że w przyszły wtorek Komitet Polityczny PiS „przyjmie ten fakt do wiadomości”. Szef PiS zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia. (PAP)
wni/ mok/ ppa/