Śmiertelne pobicie Polaka w Bytowie, Ukraińcy w areszcie. Premier zabrał głos
Każdy akt przemocy, już nie mówiąc o zabójstwie czy o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, to jest bardzo ciężkie przestępstwo - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do sprawy pobicia Polaka w Bytowie. Wszystko na to wskazuje, że ta bójka nie miała charakteru konfliktu narodowościowego - dodał.
Do zdarzenia doszło 9 lipca w centrum Bytowa. 36-letni Polak i jego 44-letnia partnerka zostali pobici przez trzech Ukraińców w wieku 28, 30 i 37 lat. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu. Wcześniej para z jednym z późniejszych podejrzanych spożywała alkohol. Pokrzywdzony trafił z ciężkimi obrażeniami ciała do szpitala w Kościerzynie, gdzie zmarł 11 lipca. Kobieta nie wymagała hospitalizacji.
O komentarz do sytuacji poprosili premiera w piątek dziennikarze w Sejmie.
Szef rządu ocenił, że „każdy akt przemocy, już nie mówiąc o zabójstwie czy o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, to jest bardzo ciężkie przestępstwo”.
Poinformował też, że „sprawdził bardzo dokładnie raporty policji dotyczące przypadku w Bytowie”. - Wszystko na to wskazuje, że (...) ta bójka nie miała charakteru konfliktu narodowościowego. Związana była z alkoholem i jakimiś towarzyskimi układami - powiedział. - Ale to nie zmienia faktu - dla mnie nie jest ważne, kto bije, nie jest ważne, kto gardzi innymi ludźmi, czy to jest Ukrainiec czy Polak. Jak ktoś robi takie rzeczy, powinien odpowiadać karnie - zaznaczył.
Podkreślił, że „nie może być naszej akceptacji w najmniejszym stopniu”.
O tym też mówię, kiedy mówię o (Grzegorzu - PAP) Braunie jako liderze PiS dzisiaj faktycznie, że tam jest coraz więcej przyzwolenia na przemoc. Republika Rzeczpospolita to jest miejsce, gdzie powinna obowiązywać prawo - wszystkich bez wyjątków. Czy ktoś jest obywatelem polskim, czy obywatelem innego kraju czy to jest Ukrainiec, czy ma takie poglądy polityczne, czy jest wierzący
Premier zaznaczył, że „prawo obowiązuje wszystkich”. - Najgorszą rzeczą, jaka nam się może przydarzyć, to gdybyśmy poszli w ten nurt pogardy, nienawiści, hejtu wobec ludzi, którzy inaczej myślą niż my, albo są innej narodowości. To byłoby piekło i niektórzy chcą to piekło nam zgotować - powiedział.
Zresztą - dodał - po drugiej stronie granicy, w Ukrainie, też obserwuje „bardzo niebezpieczne tendencje”.
I zadaniem odpowiedzialnych polityków w Kijowie i Warszawie jest zapobiec tej tendencji, bo jak się zaczniemy tłuc między sobą, nie muszę mówić nikomu, jaki to przyniesie finał
Podejrzani o pobicie nie przyznali się do zarzucanego im czynu. Składali wyjaśnienia, które będą weryfikowane przez prowadzącą śledztwo Prokuraturę Rejonową w Bytowie. Usłyszeli zarzut udziału w pobiciu, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. Ten będzie im zmieniany.
Na tragiczne zdarzenie z Bytowa zareagował ambasador Ukrainy w Polsce Vasyl Bodnar. „Jednoznacznie i stanowczo potępiam akty przemocy, przestępstwo popełnione przez obywateli Ukrainy w Bytowie. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tak brutalnych działań w cywilizowanym społeczeństwie. Nikt nie ma prawa odbierać życia innemu człowiekowi!” – napisał w czwartek na platformie X.
Oświadczenie wydał w środę Konsulat Generalny Ukrainy w Gdańsku, który podkreślił, że jest „wstrząśnięty tragicznym wydarzeniem”. Napisał, że „w wyniku brutalnego pobicia życie obywatela polskiego zostało tragicznie przerwane, a inna osoba doznała ciężkich obrażeń ciała”.
„Kategorycznie potępiamy wszelkie przejawy przemocy. Takie okrutne czyny nie mają uzasadnienia w cywilizowanym społeczeństwie. Nikt nie ma prawa pozbawiać nikogo życia. W imieniu Konsulatu Generalnego i całej społeczności ukraińskiej składamy najszczersze kondolencje rodzinie, przyjaciołom i bliskim zmarłego. W tym niezwykle trudnym czasie łączymy się z Państwa bólem i żalem. Życzymy również poszkodowanej kobiecie szybkiego powrotu do zdrowia” - napisano.
Konsulat podkreślił, że ma „pełne zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania”. Zaznaczył, że „wszyscy muszą zostać sprawiedliwie ukarani za popełnione przestępstwo, po udowodnieniu winy” oraz, że liczy na obiektywne i bezstronne zbadanie wszystkich okoliczności tej tragedii.
Podkreślił jednocześnie, że „zbrodnie nie mają narodowości”. „Ten tragiczny i niedopuszczalny czyn jednostek nie powinien rzucać cienia na bezwzględną większość uczciwych i pracowitych Ukraińców mieszkających w Polsce” - dodał. Zaapelował też do wszystkich „o zachowanie wzajemnego szacunku, humanitaryzmu i nieuleganie próbom podsycania nienawiści międzyetnicznej w obliczu tej tragedii”. (PAP)
pak/ agz/ sma/