Sprawa "rondziarza" z Warszawy, który miał wielokrotnie prowokować kolizje. Minister Żurek zabrał głos
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował w poniedziałek do prokuratorów o przyjrzenie się sprawie kierowcy Forda z Warszawy, tzw. rondziarza. Miał on wielokrotnie celowo doprowadzać do kolizji, aby wyłudzać m.in. od kierowców pieniądze w ramach tzw. ugody.
Podczas poniedziałkowej konferencji minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek został zapytany o sprawę kierowcy srebrnego Forda (tzw. rondziarza), który w Warszawie miał celowo doprowadzać do kolizji, m.in. na rondach, w sytuacjach, gdy ma pierwszeństwo. Kierowca ten następnie miał wyłudzać pieniądze od ubezpieczycieli i od innych uczestników zdarzenia w ramach tzw. ugody.
W odpowiedzi Żurek wystosował prośbę do prokuratorów o dokładne przyjrzenie się zarówno takim sprawom, jak i indywidualnie kierowcy, o którego był pytany.
– Być może jest to kwestia tego, że właśnie prokurator powinien uświadamiać sądowi w kolejnej takiej sprawie, nawet cywilnej, dlatego że prokuratura ma możliwość wstąpienia do każdej sprawy, także cywilnej, żebyśmy się przyjrzeli. Sąd musi widzieć, że to jest wyłudzenie – powiedział.
Podkreślił, że pytaniem w takich sprawach jest to, czy konieczne są zmiany przepisów, czy można w ramach obecnych potraktować taki czyn jako nadużycie prawa czy też celowe wywoływanie kolizji.
Zaznaczył również, że w tego typu sprawach najważniejsze są materiały dowodowe.
– Tam, gdzie będziemy mieli zapisy kamer, które nie skasują się, bo wiemy, że ten system też w pewnym czasie się resetuje, spróbujemy przyjrzeć się tej sprawie bliżej i wyeliminować dokładnie takie zagrożenie, które jest także wyłudzeniem. Bo przecież tu chodzi o wyłudzenie środków, więc wyłudzenie na pewno jest przestępstwem. Więc jak na gorąco analizuję, to można takiej osobie, jeżeli musi się udowodnić, przypisać szereg różnych czynów zabronionych – podał. (PAP)
kblu/ joz/ sma/