Szef MS: możliwa apelacja po wyroku ws. Kamilka, apel o reagowanie na krzywdę dzieci
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział konsultacje z prokuraturą oraz możliwe odwołanie od środowego wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie w sprawie śmierci 8-letniego Kamilka. Jak zaznaczył, decyzja w sprawie apelacji zapadnie po analizie pisemnego uzasadnienia orzeczenia.
Minister Żurek, który w środę w Zakopanem spotkał się z mieszkańcami, został zapytany przez PAP o wyrok Sądu Okręgowego w Częstochowie. Skazał on w środę Dawida B. - ojczyma 8-letniego Kamilka - na 25 lat więzienia. Matka chłopca ma spędzić w więzieniu 16 lat.
Szef MS: zapoznam się z uzasadnieniem wyroku i będę rozmawiał z prokuraturą
- Zapoznam się z uzasadnieniem wyroku i będę rozmawiał z prokuraturą, która wnosiła akt oskarżenia. Jeżeli prokuratorzy uznają, że to zbyt łagodny wyrok, będzie apelacja i będziemy domagać się dożywocia, ale dziś tego nie przesądzam – powiedział szef MS.
Żurek ocenił, że kara dla głównego sprawcy jest surowa, jednak przypomniał, że prokuratura wnioskowała o dożywotnie pozbawienie wolności. Odnosząc się do wyroku wobec matki chłopca, podkreślił, że – jego zdaniem – ponosi ona także odpowiedzialność za dramatyczną sytuację, ponieważ nie reagowała na przemoc wobec dziecka.
Minister zwrócił uwagę, że choć instytucje państwa zadziałały, kluczowym problemem w podobnych sprawach pozostaje społeczna obojętność. - Największym problemem w tego typu przypadkach jest ludzka znieczulica. Nawet najsurowsze przepisy nie wystarczą, jeśli nie będzie powszechnej mobilizacji społecznej – zaznaczył.
Zaapelował o reagowanie na sygnały przemocy wobec dzieci. - Widzisz krzywdę, słyszysz krzyk dziecka – reaguj. Nawet jeśli okaże się, że interwencja była nadmiarowa, to lepsze niż brak reakcji. Często za ścianą dzieją się dramaty, których nie wolno ignorować – powiedział.
Dodał, że resort sprawiedliwości będzie kontynuował działania na rzecz zaostrzenia przepisów chroniących dzieci.
Środowy wyrok sądu nie jest prawomocny. Po wyjściu z sali rozpraw częstochowskiego sądu rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak podkreśliła, że rodzeństwo Kamilka zaskarży wyrok na ojczyma i matkę zmaltretowanego chłopca. Jak oceniła siostra Kamilka, kara nie jest adekwatna do winy. Jej zdaniem Dawid B. powinien otrzymać dożywocie, a Magdalena B. - 25 lat.
Z ustaleń śledztwa wynika, że 29 marca 2023 r. w Częstochowie ojczym 8-latka polewał chłopca wrzącą wodą, bił go, a następnie rzucił na rozżarzony piec węglowy. Dziecko doznało licznych obrażeń, w tym rozległych oparzeń obejmujących około 25 proc. powierzchni ciała oraz złamań. Po 35 dniach hospitalizacji chłopiec zmarł.
Śledczy ustalili, że przemoc wobec dziecka miała charakter długotrwały – Dawid B. wcześniej wielokrotnie znęcał się nad pasierbem, m.in. przypalając go papierosami. Przemoc dotykała także inne dzieci w rodzinie. (PAP)
szb/ agz/gn/