O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Strach i chaos we Włoskim miasteczku z powodu krokodyla, który okazał się zabawką

Strach i chaos w podrzymskiej miejscowości Ladispoli wywołała informacja o krokodylu, który pojawił się nad rzeką. Na polecenie władz przeprowadzono szczegółowe poszukiwania. Krokodyl, którego zdjęcia krążyły w sieci, okazał się dużą zabawką.

Chłopiec niesie nadmuchiwanego krokodyla. Fot. EPA/JEROME FAVRE
Chłopiec niesie nadmuchiwanego krokodyla. Fot. EPA/JEROME FAVRE

Informacją o krokodylu w nadmorskim miasteczku jego mieszkańcy żyli przez kilka dni - podały włoskie media.

W sieci krążyło zdjęcie gada. Niepokój był tak duży, że miejscowe władze podjęły decyzję o wszczęciu poszukiwań, także przy wykorzystaniu dronów. W zakrojonej na szeroką skalę operacji uczestniczyli karabinierzy, strażnicy miejscy, wolontariusze Obrony Cywilnej.

Według mediów zapanowała psychoza. Wyrażano obawy, że krokodyl może podejść w rejon domów mieszkalnych.

 

 

Po niezbędnych czynnościach możemy wreszcie potwierdzić, że nie ma żadnego groźnego gada w rzece Sanguinara. Choć od początku wydawało się, że jest to nieprawdopodobne, kompetentne służby przeprowadziły wszystkie konieczne kontrole, by wykluczyć potencjalne zagrożenie dla mieszkańców

Burmistrz Ladispoli, Alessandro Grando.

Poinformował, że podczas kontroli jedna z mieszkanek miejscowości wyjaśniła, że w parku zostawiła zabawkę swojego dziecka. Ktoś następnie umieścił plastikowego krokodyla w rzece, a jego zdjęcie krążące w sieci wywołało panikę.

Burmistrz zapowiedział wszczęcie postępowania przeciwko niezidentyfikowanemu dotąd sprawcy w związku z wywołaniem nieuzasadnionego alarmu.

Więcej

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/RUNGROJ YONGRIT
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/RUNGROJ YONGRIT

Dwulatek zagryzł jadowitą kobrę. Został przewieziony do szpitala

W wywiadzie telewizyjnym matka dziecka zaznaczyła: - My zawsze zostawiamy w tym samym miejscu zabawki, którymi nie bawią się już nasze dzieci po to, by mogły bawić się nimi inne.

- Ten krokodyl ma otwartą paszczę. Jest pomazany flamastrami, którymi mój syn go pokolorował- dodała kobieta.

Podkreśliła z ironią: - Był tam też wielki dinozaur.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ ap/ kp/

Tematy

Zobacz także

  • Robert Lewandowski. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Robert Lewandowski. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Umiejętności i szczęście, czyli baraże polską specjalnością

  • Owoce morza Fot. PAP/Andrzej Zbraniecki
    Owoce morza Fot. PAP/Andrzej Zbraniecki

    Neapol zakazał podawania w restauracjach surowych owoców morza. Chodzi o groźną chorobę

  • Matera Fot. Adobe Stock/rudi1976
    Matera Fot. Adobe Stock/rudi1976

    Włoska Matera na jeden wrześniowy weekend stanie się stolicą disco

  • Ragu alla bolognese. Fot. Marini/Adobe Stock
    Ragu alla bolognese. Fot. Marini/Adobe Stock

    Podczas pobytu w Bolonii nie zamawiaj „spaghetti bolognese”. Tu jada się ragu

Serwisy ogólnodostępne PAP