O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Strzały i pożar przed parlamentem w Serbii. Zatrzymano jedną osobę

Na terenie miasteczka namiotowego zwolenników władz przed parlamentem Serbii słychać było w środę strzały, po których kilka namiotów stanęło w ogniu - wynika z nagrań opublikowanych przez serbskich deputowanych. Media poinformowały o jednej rannej osobie i o zatrzymaniu jednego mężczyzny.

Policja w Serbii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANDREJ CUKIC
Policja w Serbii, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/ANDREJ CUKIC

Deputowana opozycyjnej Partii Wolności i Sprawiedliwości Marinika Tepić poinformowała na platformie X, że „ktoś oddał strzał z broni palnej, a następnie podpalił namioty”. Na nagraniu widać interwencję policji i mężczyznę wychodzącego z palącego się namiotu. Inny deputowany tej partii Pedja Mitrović opublikował nagranie, na którym widać zatrzymanie mężczyzny przez grupę funkcjonariuszy.

Zatrzymany to 70-latek, który strzelał, podpalił namioty i wrzucił do ognia garść nabojów - podały serbskie media. Ministerstwo spraw wewnętrznych na razie przekazało jedynie, że sprawa jest badana.

Agencja FoNet podała, że służby ratunkowe otrzymały od policji zgłoszenie, że przed parlamentem eksplodowała butla z gazem. Na miejscu znaleziono mężczyznę z raną postrzałową. Rzeczniczka służb ratunkowych Ivana Stefanović poinformowała, że ranny to 57-letni mężczyzna, a jego stan jest stabilny.

Do walki z pożarem, który wybuchł krótko po godz. 10, skierowano siedem wozów strażackich - przekazała telewizja RTS. Dotąd nie zidentyfikowano przyczyny pożaru.

Miasteczko namiotowe, nazywane „Ćacilandem”, zostało wzniesione na przełomie 2024 i 2025 roku przez studentów, którzy sprzeciwiają się blokowaniu wydziałów uczelni przez kolegów organizujących antyrządowe protesty. „Studenci, którzy chcą się uczyć” - jak sami siebie nazywają - wielokrotnie wyrażali poparcie dla władz Serbii i krytykowali organizowane w kraju od roku manifestacje.

Obszar wokół namiotów jest ogrodzony metalowym płotem i całodobowo chroniony przez policję.

1 listopada minie rok od zawalenia się części dachu dworca kolejowego w mieście Nowy Sad, w wyniku którego na miejscu zginęło w sumie 16 osób (16. ofiara zmarła w szpitalu po kilku miesiącach). W Serbii od tego czasu organizowane są masowe protesty antyrządowe, których uczestnicy twierdzą, że do tragedii doprowadziły korupcja i zaniedbania władz. Studenci - odpowiadający za organizację większości demonstracji - ogłosili, że kolejny protest odbędzie się 1 listopada w Nowym Sadzie.

Studenci żądają organizacji przedterminowych wyborów parlamentarnych, które mają - w ich ocenie - doprowadzić do złagodzenia kryzysu społeczno-politycznego. Serbski rząd i prezydent odrzucili ten postulat.

 

Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ akl/ sma/

Zobacz także

  • Marcin Romanowski. Fot. PAP/Paweł Supernak
    Marcin Romanowski. Fot. PAP/Paweł Supernak

    Gdzie przebywa Marcin Romanowski? Żurek po rozmowie z serbską prokurator

  • Kwiaty i znicze przed szkołą w Belgradzie, fot. PAP/EPA/ANDREJ CUKIC
    Kwiaty i znicze przed szkołą w Belgradzie, fot. PAP/EPA/ANDREJ CUKIC

    Tragiczna strzelanina w szkole w Serbii. Rodzice nastoletniego sprawcy skazani

  • Patrol na granicy węgiersko-serbskiej, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/MTI/Tibor Rosta
    Patrol na granicy węgiersko-serbskiej, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/EPA/MTI/Tibor Rosta

    Serbia podpisała ze Słowacją porozumienie o wspólnej ochronie serbskiej granicy

  • Rząd w Belgradzie zarzucił Prisztinie używanie siły wobec mniejszości serbskiej. Fot. PAP/	Leszek Szymański (zdjęcie ilustracyjne)
    Rząd w Belgradzie zarzucił Prisztinie używanie siły wobec mniejszości serbskiej. Fot. PAP/ Leszek Szymański (zdjęcie ilustracyjne)

    Władze Kosowa przejęły kontrolę nad koleją w większościowo serbskiej części kraju

Serwisy ogólnodostępne PAP