Serbia podpisała ze Słowacją porozumienie o wspólnej ochronie serbskiej granicy
Serbia i Słowacja w podpisanej we wtorek w Bratysławie międzyrządowej umowie określiły zakres wspólnej ochrony serbskiej granicy - wynika z komunikatu ministerstwa spraw wewnętrznych Serbii.
Umowę podpisali ministrowie spraw wewnętrznych Serbii, Ivica Daczić, i Słowacji, Matus Szutaj Esztok. Daczić podkreślił przy tej okazji, że Słowacja i Serbia to „przyjazne i braterskie kraje oraz, że dobra współpraca w obszarach bezpieczeństwa, takich jak walka z przestępczością zorganizowaną, terroryzmem, nielegalną migracją oraz w sytuacjach nadzwyczajnych, ulegnie zacieśnieniu”.
Szutaj Esztok przypomniał, że „Serbia odegrała kluczową rolę w latach 2023 i 2024, ponieważ bez Serbów nie bylibyśmy w stanie chronić zewnętrznej granicy Schengen”.
„Dlatego przemytnicy, którzy przemycają nie tylko nielegalnych migrantów, ale także narkotyki, broń i amunicję, postanowili zmienić swoje szlaki i dziś omijają Serbię, ponieważ Serbia strzeże zewnętrznej granicy Schengen” – powiedział słowacki szef MSW.
Nie ujawniono, gdzie stacjonować będą patrole serbsko-słowackie. Większość wspólnych działań serbskich i zagranicznych funkcjonariuszy prowadzonych jest obecnie na południowej granicy Serbii z Macedonią Północną.
Serbski minister przypomniał we wtorek, że Belgrad nawiązał już w przeszłości współpracę w dziedzinie ochrony serbskich granic z unijnym Frontexem, Austrią i Węgrami. „Poprzednie porozumienia oraz obecne ułatwiają pracę naszym jednostkom, przede wszystkim straży granicznej” - podkreślił Daczić, cytowany w komunikacie swojego resortu.
Zaznaczył, że w obecnym roku liczba nielegalnych przekroczeń serbskiej granicy spadła o 46 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. Dodał, że najwięcej imigrantów przekracza granicę Serbii z Macedonią Płn., do której dostają się przez Grecję.
„Część migrantów przychodzi z Bułgarii, a większość tych szlaków prowadzi do Unii Europejskiej, przez Węgry, Chorwację, Rumunię. Przez Bośnię i Hercegowinę próbują dotrzeć do Chorwacji” - powiedział szef serbskiego MSW.
Jakub Bawołek (PAP)
jbw/wr/sma/