Szef KPRP o propozycji prawicowego paktu senackiego: to pożądany kierunek
Kierunek dotyczący stworzenia szerszego porozumienia na prawicy, chociażby w wymiarze senackim jest pożądany - ocenił w czwartek szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Jak podkreślił, „nowy sezon polityczny” po wakacjach będzie czasem, żeby to przemyśleć.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz lider Bezpartyjnych Samorządowców Marek Woch ogłosili w środę współpracę, która ma zjednoczyć formacje prawicowe na wybory do Senatu. - Musimy się zjednoczyć, by Senat przestał być miejscem, gdzie dominuje lewica i lewicowi liberałowie, utrudniający wprowadzanie koniecznych zmian - mówił Kaczyński.
Jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen odnosząc się do tych zapowiedzi na platformie X ocenił, że aby powstał prawicowy pakt senacki, muszą być spełnione dwa warunki: „1. Patronat prezydenta Karola Nawrockiego. 2. Trzy liczące się partie na pokładzie”.
Szef Kancelarii Prezydenta został zapytany w czwartek w telewizji wPolsce 24, czy prezydent wyraża w ogóle chęć na takie zjednoczenie tych środowisk.
- Ja spotykam się co jakiś czas z ludźmi na różnych spotkaniach i tam przychodzą i zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, ale nie tylko. Przychodzą także ludzie, którzy dziś bliżej są np. Konfederacji albo w ogóle tacy, którzy zastanawiają się nad tym, na którą z partii zagłosować. (...) I właściwie oni wszyscy wyrażają jedno oczekiwanie, jeden postulat: dogadajcie się - podkreślił Bogucki.
Jak zauważył, do wyborów jest jeszcze dużo czasu, ale ten kierunek dotyczący stworzenia szerszego porozumienia na prawicy jest pożądany, chociażby w tym wymiarze senackim.- Myślę, że te miesiące, które są przed nami, nie wiem czy wakacje, ale na pewno ten nowy nazwijmy „sezon polityczny” po wakacjach będzie też takim czasem, żebyśmy wszyscy, na prawicy, to spokojnie przemyśleli i podeszli do tego w sposób konstruktywny - zaznaczył szef KPRP.
Bogucki został też zapytany o ocenę sytuacji w PiS, której był posłem, do czasu objęcia funkcji szefa KPRP. W środę władze partii nakazały działaczom wystąpienie ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną”, w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji; Morawiecki podkreślił, że budowa Wielkiej Polski jest i pozostanie celem stowarzyszenia Rozwój Plus.
Bogucki: nie ma wątpliwości, że były premier Mateusz Morawiecki jest potrzebny Prawu i Sprawiedliwości i jest potrzebny polskiej prawicy
- Są władze, jest kierownictwo, są władze statutowe PiS i jest kierownictwo partii. Wszyscy zgodziliśmy się na pewien porządek i pewną hierarchię. Myślę, że to też jest kwestia do takiego spokojnego przemyślenia - stwierdził Bogucki. Jak jednocześnie dodał, nie ma wątpliwości, że były premier Mateusz Morawiecki „jest potrzebny Prawu i Sprawiedliwości i jest potrzebny polskiej prawicy”.
Dopytywany czy wyobraża sobie partię bez Mateusza Morawieckiego i osób należących do jego stowarzyszenia, Bogucki odparł, że wyobraża sobie PiS jako „partię wielkiego namiotu, która ma różne nurty” i która „może wygrać wybory wtedy, kiedy jest jednością”. - Wtedy, kiedy rozmawiamy ze sobą. Wtedy, kiedy szukamy porozumienia - mówił.
Morawiecki poinformował w kwietniu o założonym przez siebie stowarzyszeniu „Rozwój Plus”, które od samego początku wywołało napięcia w partii; część kierownictwa uznała je za próbę budowy odrębnego ośrodka wpływu.
Na początku czerwca o powołaniu stowarzyszenia „Po pierwsze Polska” poinformował poseł PiS Jacek Sasin. Misją stowarzyszenia - jak przekazał - miało być wzmacnianie jedności PiS i wspieranie Przemysława Czarnka, którego w marcu ogłoszono kandydatem PiS na przyszłego premiera.
Członkowie stowarzyszenia „Rozwój Plus” z którymi rozmawiała PAP po środowej decyzji władz partii, deklarują, że nie zamierzają opuścić tej organizacji. (PAP)
jj/ par/gn/