Szef MON zabrał głos po spotkaniu z prezydentem. "Będziemy wnioskować ws nominacji oficerskich"
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w czwartek po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim, że wnioski ws. nominacji oficerskich w służbach ponownie wpłyną do Kancelarii Prezydenta. Możemy optymistyczniej patrzeć na przychylność prezydenta w tej sprawie - dodał.
W czwartek prezydent spotkał się z szefem MON, a także z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego.
Podczas konferencji prasowej po blisko trzygodzinnym spotkaniu Kosiniak-Kamysz podsumował, że było ono długie, merytoryczne i owocne. Zapewnił, że ze strony rządu i służb jest jak najlepsza wola do pełnego informowania prezydenta. - To spotkanie pozwoliło przedstawić z naszej strony ważne elementy dotyczące rozwoju służb specjalnych w Polsce, zarówno cywilnych jak i wojskowych - dodał wicepremier.
Kwestia nominacji oficerskich w ABW i SKW
Zgodnie z zapowiedziami, rozmowy z prezydentem dotyczyły też kwestii nominacji oficerskich funkcjonariuszy ABW i SKW. Nominacji tych od początku listopada nie podpisał prezydent Nawrocki, uzasadniając to brakiem udzielenia mu istotnych informacji dot. bezpieczeństwa państwa i odwoływaniem jego spotkań z szefami służb przez kierownictwo rządu.
Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że wnioski w sprawie nominacji zostaną ponownie skierowane do Kancelarii Prezydenta. - Myślę, że mamy możliwość już teraz optymistycznie patrzeć na przychylność pana prezydenta w celu akceptacji tych wniosków. Oczywiście ostateczna decyzja, co do każdej osoby będzie zapadała u pana prezydenta - podkreślił.
Zdaniem szefa MON, prezydent „w większości” przychyli się do skierowanych wniosków.
Siemoniak: zamknięcie zbędnego frontu sporu
Tomasz Siemoniak wyraził nadzieję, że spotkanie zamyka „zbędny front” politycznego sporu. Podkreślił, że było ono okazją do przedstawienia prezydentowi szerokiej informacji o działalności służb specjalnych, a ponadto dokonano przeglądu zagrożeń i priorytetów każdej ze służb. Jak relacjonował, szefowie specsłużb odpowiadali także na pytania prezydenta i jego współpracowników.
Minister przyznał, że podczas rozmowy zaistniały też różnice zdań. - Ta wymiana była grzeczna, ale twarda w niektórych aspektach - zauważył. Poinformował, że omówiono też współpracę międzynarodową polskich służb specjalnych i podkreślił, że Polska przywiązuje szczególną wagę do współpracy z amerykańskimi służbami specjalnymi.
Siemoniak zapewnił jednocześnie, że obecny prezydent i jego urzędnicy otrzymują informacje od służb specjalnych w takim samym zakresie i z taką samą częstotliwością, jak poprzedni prezydenci. - Jeżeli Kancelaria Prezydenta czy sam prezydent ma oczekiwania, żeby dostawać w innym układzie, na inne tematy materiały ze służb, jesteśmy absolutnie otwarci – dodał.
Według szefa MON, spotkania w czwartkowej formule będą odbywać się cyklicznie i nie rzadziej niż raz na pół roku, a jeżeli będzie taka potrzeba, to częściej.
Komitet ds. Bezpieczeństwa Narodowego
Kosiniak-Kamysz przypomniał, że co tydzień mają miejsce posiedzenia rządowego Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem przedstawicieli prezydenta, gdzie również obecni są szefowie wszystkich służb. Wicepremier zapewnił, że w ramach tych spotkań współpracownicy prezydenta będą otrzymywać pełną informację o stanie państwa.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował na konferencji w Pałacu Prezydenckim, że Karol Nawrocki wyraził na spotkaniu zaniepokojenie dotyczące możliwości nielegalnego finansowania kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego w 2025 roku. Jak dodał, podczas spotkania prezydent zwrócił na to uwagę przedstawicielom służb specjalnych także w kontekście przyszłorocznych wyborów.
Zapytany o tę sprawę Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „to jest temat nie tylko wyborów 2025, ale też wyborów 2020”, których termin - jego zdaniem - wyznaczono w sposób sprzeczny z konstytucją. Jak mówił, „jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości co do procesu wyborczego, jeżeli są podejrzenia o nielegalne finansowanie, to zarówno służby, jak i prokuratura, która prowadzi określone postępowanie, są obowiązane do działania w tej sprawie”.
Siemoniak zapewnił, że sprawą ewentualnego nielegalnego finansowania kampanii zajmuje się prokuratura, tak jak „wszelkimi innymi sprawami”, tak jak np. wyciekiem danych medycznych szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Chodzi o opublikowany w grudniu przez „Gazetę Wyborczą” artykuł dotyczący leków, które obecny szef BBN miał przyjmować. Według gazety niewpisanie do ankiety bezpieczeństwa informacji o ich przyjmowaniu było przyczyną cofnięcia Cenckiewiczowi przez SKW poświadczenia bezpieczeństwa i dostępu do informacji niejawnych.(PAP)
from/ par/ ep/