O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Szef MON: prawie 20 tys. żołnierzy bezpośrednio zaangażowanych w walkę z powodzią

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że 19 tys. 922 żołnierzy jest obecnie bezpośrednio zaangażowanych w walkę z powodzią, m.in. umacnianie wałów i usuwanie zniszczeń. Zapewnił, że wojsko pozostanie na terenach dotkniętych skutkami powodzi tyle, ile będzie to konieczne.

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Kasia Zaremba
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Kasia Zaremba

Kosiniak-Kamysz na wieczornym posiedzeniu sztabu kryzysowego we Wrocławiu zapewnił, że wojsko realizuje wszystkie postawione mu zadania, we wszystkich obszarach.

Wyliczał, że żołnierze biorą udział "w umacnianiu wałów, pomocy przy ewakuacji, prowadzeniu patroli prewencyjnych, udzielaniu pomocy medycznej, usuwaniu zniszczeń, prac inżynieryjnych i dezynfekcyjnych".

Minister poinformował, że w tym momencie 19 tys. 922 żołnierzy jest bezpośrednio zaangażowanych w akcje. Są to m.in. żołnierze z dowództwa generalnego, wojsk operacyjnych, obrony terytorialnej, Akademii Wojsk Lądowych i Lotniczej Akademii Wojska.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza jest to największa operacja wojskowa od 30 lat. "Nigdy tylu żołnierzy w jednej operacji, w jednym miejscu, na bardzo ograniczonym terenie nie było zaangażowanych" - podkreślił, dziękując za wsparcie.

Wicepremier poinformował, że do tej pory ewakuowano 4 tys. 538 osób.

Operacja "Feniks"

Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w czwartek została rozpoczęta specjalna operacja pod nazwą "Feniks". Jej celem jest odbudowa zniszczonych przez powódź regionów Polski. "To jest bardzo ważne, żeby w najbliższych dniach posprzątać wszystko, co jest możliwe. Usprawnić to funkcjonowanie w najbliższym otoczeniu" - zaznaczył.

Zapewnił, że wojsko pozostanie na terenach dotkniętych skutkami powodzi tyle, ile będzie to konieczne. "Nie ma tutaj żadnego ograniczenia. Operacja Feniks jest zaplanowana do końca roku, ale jeżeli będzie potrzeba, wojsko zostanie tutaj po prostu dłużej" - powiedział minister.

Kosiniak-Kamysz mówił także o zabezpieczeniu medycznym realizowanym przez wojsko, za co odpowiada wiceszef MON Cezary Tomczyk. Szef MON poinformował, że w pełni uruchomiony został szpital w Nysie, a jednym z pierwszych pacjentów było półtoraroczne dziecko. "Jest przygotowany do triażu, do zaopatrzenia, do udzielenia pomocy i do drobnych zabiegów" - relacjonował sytuację w szpitalu.

Więcej

Szef MSWIA Tomasz Siemoniak. Fot. PAP/	Kasia Zaremba
Szef MSWIA Tomasz Siemoniak. Fot. PAP/ Kasia Zaremba

Szef MSWiA: w czwartek zasiłki otrzymały 684 rodziny z dolnośląskiego, w opolskim 49, w śląskim 185

Minister przekazał, że wojsko jest obecne także w mobilnych ambulatoriach. "Docierają do tych miejsc, które tego najbardziej potrzebują, jak Lewin Brzeski. Dzisiaj tam wciąż 50 proc. miejscowości było jeszcze pod wodą. Tam również będzie mobilne ambulatorium i w tych miejscach, które są najtrudniej dostępne" - tłumaczył.

Jak mówił, wojsko zgromadziło już "w dużej mierze" konstrukcje na postawienie mostów, na co będzie potrzebowało 4-5 dni. "I tak będzie w 12 lokalizacjach na razie scharakteryzowanych. Jeżeli będą kolejne zgłoszenia, to prosimy wojewodów jak najszybciej o przekazywanie tych informacji" - apelował.

Kosiniak-Kamysz dodał, że wojsko mobilne zabezpieczyło 24 stacje uzdatniania wody. "Stacja uzdatniania wody, zapewnienie dostępu do wody, do kanalizacji - to jest jedno z największych wyzwań, przed którymi dzisiaj stoimy. I koordynacja tych działań, bo ujęcie wody jest w jednej gminie, dostarczane jest do innych gmin" - mówił i podkreślał znaczenie koordynacji na poziomie powiatowym.

"Wojsko przesuwa się teraz w stronę, jak idzie fala w górę rzeki. Więc następuje i sprzątanie, i zabezpieczanie wałów w miejscach, w których już nie ma wody. Następuje zwiększenie liczby jednostek. A w dół rzeki umacnianie wałów, tam, gdzie jest to konieczne, jeszcze przed nadejściem fali powodziowej. Po kolei te wszystkie działania są rozplanowane" - relacjonował szef MON. (PAP)

del/ mml/ sdd/ mhr/ pp/

Zobacz także

  • Polski żołnierz, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Piotr Polak
    Polski żołnierz, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/Piotr Polak

    Po raz pierwszy w historii polski oficer stanie na czele dowództwa połączonego NATO

  • Wojsko rozpoczęło przyjmowanie wniosków od producentów bezzałogowych lądowych systemów uzbrojenia. Fot. PAP/Marcin Bielecki (zdjęcie ilustracyjne)
    Wojsko rozpoczęło przyjmowanie wniosków od producentów bezzałogowych lądowych systemów uzbrojenia. Fot. PAP/Marcin Bielecki (zdjęcie ilustracyjne)

    Drony dla polskiej armii. Wojsko przyjmuje wnioski od producentów bezzałogowców

  • Baza Warrior położona na terenie dawnego fortu brytyjskiego z XIX wieku to baza, w której obok żołnierzy amerykańskich służbę pełni także kilkudziesięciu żołnierzy z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmotoryzowanej z Międzyrzecza. Fot. PAP/Jerzy Undro
    Baza Warrior położona na terenie dawnego fortu brytyjskiego z XIX wieku to baza, w której obok żołnierzy amerykańskich służbę pełni także kilkudziesięciu żołnierzy z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmotoryzowanej z Międzyrzecza. Fot. PAP/Jerzy Undro

    Według Trumpa NATO w Afganistanie trzymało się „trochę z tyłu”. Służyło tam ponad 33 tys. Polaków

  • Władysław Kosiniak-Kamysz podczas świątecznego spotkania z żołnierzami. Fot. PAP/	PAP/Darek Delmanowicz
    Władysław Kosiniak-Kamysz podczas świątecznego spotkania z żołnierzami. Fot. PAP/ PAP/Darek Delmanowicz

    Szef MON: w Wigilię służbę pełni około 20 tysięcy polskich żołnierzy

Serwisy ogólnodostępne PAP