Szef MSWiA: MSZ i służby specjalne cały czas pracują, aby wyciągnąć Andrzeja Poczobuta z białoruskiej niewoli
Zarówno nasze MSZ, jak i służby specjalne cały czas pracują, aby wyciągnąć Andrzeja Poczobuta z białoruskiej niewoli - powiedział w czwartek szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że „nie jest to sprawa prosta, ale kropla drąży skałę” i jest przekonany, że prędzej czy później uda się to zrobić.
Wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa, John Coale po spotkaniu z białoruskim przywódcą Alaksandrem Łukaszenką przekazał, że w czwartek na Białorusi zwolnionych zostało 250 więźniów. USA zniosły część sankcji wobec Mińska. Według portalu Nasza Niwa wśród zwolnionych znalazła się dziennikarka TV Biełsat Kaciaryna Andrejewa, nie było natomiast dziennikarza i działacza Związku Polaków na Białorusi Andrzeja Poczobuta, wtrąconego do kolonii karnej na osiem lat.
Szef MSWiA był pytany w TVP Info, jakie są szanse, że Poczobut wyjdzie z więzienia i jakie są starania Polski, by stało się to możliwe. - Ta wymiana (250 więźniów) jest realizowana przez naszych partnerów amerykańskich i jesteśmy w stałym kontakcie z partnerami amerykańskimi w tym zakresie. I to tyle, co możemy powiedzieć na temat tej wymiany - powiedział Kierwiński.
- Natomiast zarówno nasze MSZ, jak i służby specjalne pracują cały czas, aby Andrzeja Poczobuta wyciągnąć z tej białoruskiej niewoli. Wiemy doskonale, że nie jest to sprawa prosta, ale kropla drąży skałę, ja jestem przekonany, że prędzej czy później uda się to zrobić - dodał szef MSWiA.
Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 r.
Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi Andrzej Poczobut został zatrzymany 25 marca 2021 r. Władze białoruskie przypisały jego działaniom – polegającym na kultywowaniu polskości i publikowaniu artykułów w mediach – znamiona „rehabilitacji nazizmu”.
Aktywistę długo przetrzymywano w areszcie – najpierw w Żodzinie i w Mińsku, a potem w Grodnie, gdzie po zakończeniu „śledztwa” oczekiwał na „proces”. Proces rozpoczął się 16 stycznia 2023 r., a 8 lutego 2023 r. zapadł wyrok ośmiu lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Poczobut został osadzony w Nowopołocku, który ma opinię jednego z najgorszych więzień na Białorusi. Apelacja została odrzucona przez białoruski Sąd Najwyższy.
Wśród zwolnionych w czwartek więźniów politycznych Nasza Niwa wymieniła też m.in. Mikitę Załataroua, którego skazano w 2021 r., gdy miał 16 lat, na 5 lat kolonii poprawczej za udział w „masowych zamieszkach”, a także Siarhieja Mauszuka, skazanego na 6,5 roku pozbawienia wolności za udział w protestach w Pińsku na południu kraju, i anarchistę Pawła Szpietnego, skazanego na 6 lat za „działania rewolucyjne”, a potem jeszcze na 2 lata.
Ambasada USA na Litwie podała, że 235 zwolnionych osób odzyskało wolność w kraju, natomiast piętnaście zostało wywiezionych z Białorusi.
Grupa zwolnionych w czwartek więźniów politycznych jest kolejną, która odzyskała wolność na Białorusi w ciągu ostatnich miesięcy. 5 marca Łukaszenka podpisał dekret o ułaskawieniu 18 osób, w tym 15 więźniów politycznych, a 19 lutego został zwolniony czołowy białoruski opozycjonista Mikoła Statkiewicz. (PAP)
kos/ rbk/gn/