Szef MSZ o relacjach z Ukrainą: potrzebujemy pojednania na bazie prawdy i przyszłej współpracy
Potrzebujemy pojednania na bazie prawdy i przyszłej współpracy – podkreślił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski odnosząc się do relacji polsko-ukraińskich. Podczas środowego spotkania w Tomaszowie Lubelskim Sikorski zauważył, że w stosunkach między sąsiadami „zawsze są jakieś sprawy z przeszłości”.
Szef polskiej dyplomacji podczas briefingu został zapytany o przyszłość polsko-ukraińskich relacji po decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, co wywołało gorące reakcje w Polsce, gdzie UPA uznawana jest za formację zbrodniczą.
Relacje Polska-Ukraina
Sikorski poinformował, że prowadzone są polsko-ukraińskie rozmowy dyplomatyczne zarówno w Warszawie, jak i Kijowie. - Ale te rozmowy, żeby być skuteczne lubią dyskrecję – zastrzegł.
Podczas późniejszego spotkania z mieszkańcami zauważył, że w relacjach z sąsiadami „zawsze są jakieś sprawy z przeszłości”. Jako przykład podał relacje francusko-niemieckie. Przypomniał, że oba państwa „stoczyły ze sobą dziesiątki krwawych wojen, w których zginęły miliony ludzi”, a mimo to pojednały się po wojnie i tworzyły zręby Unii Europejskiej.
- Uznali, że już dosyć wyżynania się, lepiej się zintegrować, współpracować i wybrać wspólną przyszłość. I mnie to myślenie w relacjach do Ukrainy jest bliższe. Właśnie po to, żeby nic takiego nigdy więcej się nie powtórzyło potrzebujemy pojednania na bazie prawdy i przyszłej współpracy – zaznaczył szef MSZ.
Nawiązał do środowego oświadczenia ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihy, który w mediach społecznościowych napisał, że zaostrzenie relacji między Ukrainą i Polską nie przynosi korzyści ani Ukraińcom, ani Polakom. Jak ocenił, nie wolno nakręcać spirali nienawiści, gdy wisi nad nami zagrożenie ze strony odwiecznego wroga, Rosji.
Szef MSZ Ukrainy zwrócił się do Polski
Sybiha przypomniał, że w ciągu ostatnich dwóch lat nasze dwa kraje prowadziły konstruktywny dialog na sporne tematy historyczne, odblokowane zostały ekshumacje i odbyły się ponowne pochówki ofiar. Uznał, że dzięki m.in. niedawnemu Kongresowi Historyków polskich i ukraińskich dyskusja o trudnych sprawach została przeniesiona na poziom merytorycznej i naukowo obiektywnej debaty. Podkreślił, że decyzja o wyborze imienia jednostki była wyborem ukraińskich żołnierzy, którzy – jak zapewnił – nie mieli zamiaru urażenia Polaków.
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię „Bohaterów UPA”. Jak wskazał, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Decyzja Zełenskiego wywołała falę krytycznych komentarzy wśród polskich polityków. Prezydent Nawrocki poinformował, że zaproponował, by 8 czerwca na posiedzeniu Kapituły Orderu Orła Białego, jednym z punktów było odebranie Zełenskiemu tego orderu. Order Orła Białego przyznał Zełenskiemu w 2023 r. ówczesny prezydent Andrzej Duda.
Premier o decyzji Zełenskiego ws. imienia jednostki
Premier Donald Tusk podkreślał, że decyzja Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” „jest niepokojąca z punktu widzenia naszych relacji i narusza naszą wrażliwość historyczną”.
Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków, w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.
Warszawa i Kijów od lat różnią się w ocenie tych wydarzeń. Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciwko Związkowi Sowieckiemu.(PAP)
pin/ par/ ppa/