Szef MSZ: Putin doprowadził do wzmocnienia NATO i zredefiniował pojęcie europejskiej solidarności
Putinowi udała się tylko jedna rzecz – doprowadził do wzmocnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz zredefiniował pojęcie europejskiej solidarności – ocenił wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w przededniu 4. rocznicy wybuchu pełnoskalowej inwazji w Ukrainie.
Wicepremier Sikorski uczestniczył w poniedziałek w Lublinie w debacie Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej. W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że we wtorek rozpoczyna się piąty rok „pełnoskalowych walk imperialnej wojny” podczas której – według założeń Putina - Kijów miał paść w ciągu trzech dni, a Ukraina stać się częścią Rosji.
Rezultaty są odwrotne od zamierzonych. Putinowi udała się tylko jedna rzecz – doprowadził do wzmocnienia Sojuszu Północnoatlantyckiego poprzez dołączenie się do niego dwóch nowych członków: Finlandii i Szwecji oraz zredefiniował pojęcie europejskiej solidarności
Według Sikorskiego wszelkie sojusze trwają dzięki trzem podstawowym filarom: wspólnej ocenie zagrożeń, zbieżności interesów i wspólnym wartościom. Minister zaznaczył, że polityki sojuszników mogą ewoluować i zmieniać swoje priorytety. Obserwujemy to obecnie – jak podał - u naszego transatlantyckiego sojusznika, „co naturalnie powoduje pewien niepokój i prowokuje debatę”.
Stany Zjednoczone nie wzywają do rozwiązania NATO, wręcz odwrotnie, mówią, że NATO pozostaje. Nie ogłaszają wycofania z europejskiego bezpieczeństwa. A jeśli chodzi o Polskę, to prezydent (Donald) Trump wręcz powiedział, że jak chcemy, możemy mieć więcej żołnierzy amerykańskich
W jego opinii jedność transatlantycka pozostaje najskuteczniejszym sposobem powstrzymywania Rosji, a Sojusz służy zarówno interesom europejskim jak i amerykańskim. - Jednocześnie Stany Zjednoczone mają prawo od Europy wymagać więcej. Większa odpowiedzialność Europy nie jest ustępstwem, lecz koniecznością – ocenił.
Zdaniem szefa MSZ ten moment powinien zostać potraktowany jako okazja do przywrócenia równowagi w stosunkach transatlantyckich. - Europa nie jest bezsilna. Nawet bez amerykańskiej pomocy finansowej Europa nadal zapewnia Ukrainie znaczne wsparcie materialne – wyjaśnił Sikorski.
Podkreślił jednocześnie, że wzrosły znacznie wydatki europejskie na obronność. W 2014 r. europejscy członkowie NATO wydali na obronność poniżej 180 mld euro, a w 2024 r. – ponad 320 mld euro.
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od walk w Donbasie. 24 lutego 2022 r. Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę. Inwazja na Ukrainę rozpoczęła się jednocześnie z trzech kierunków - ze wschodu, gdzie znajduje się wspólna granica, południa, czyli od strony Krymu, zajętego w 2014 roku bez walki, oraz z północy - z terytorium Białorusi. Rządzący na Kremlu Władimir Putin nad ranem 24 lutego 2022 r. ogłosił początek „specjalnej operacji wojskowej”. Już kilka godzin wcześniej ówczesny sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział publicznie, że spodziewa się ataku Rosji na Ukrainę jeszcze tej nocy.
gab/ rbk/ sma/