Szefernaker: w najbliższym tygodniu ponowny wniosek prezydenta o referendum klimatyczne
W nadchodzącym tygodniu prezydent Karol Nawrocki ponownie złoży do Senatu wniosek o referendum w sprawie przyszłości unijnej polityki klimatycznej - zapowiedział w sobotę szef gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker.
Z pierwszym wnioskiem o zarządzenie referendum ws. unijnej polityki klimatycznej prezydent wyszedł w maju. Karol Nawrocki postulował, by referendum odbyło się 27 września, a pytanie miało brzmieć: „Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Prezydenta RP Karola Nawrockiego, w nadchodzącym tygodniu Prezydent ponownie złoży do Senatu wniosek o referendum w sprawie przyszłości unijnej polityki klimatycznej.
Wczoraj Komisja Europejska przedstawiła długo zapowiadaną propozycję zmian w…— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) July 18, 2026
W maju wniosek prezydenta został odrzucony - za jego przyjęciem głosowało 32 senatorów, 62 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Przedstawiciele izby wyższej ocenili m.in., że pytanie sformułowanie we wniosku było „z tezą”. Powołali się także na opinię konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja, zgodnie z którą Senat powinien „kategorycznie odmówić wyrażenia zgody, albowiem projekt obarczony jest wadami merytorycznymi”.
Prezydent zapowiedział wówczas, że złoży kolejny wniosek ze zmienionym pytaniem.
„Tym razem Senat nie zasłoni się »tezą« w pytaniu referendalnym. Oczekujemy, że dopuści do rzetelnej debaty i umożliwi Polakom wypowiedzenie się w tej fundamentalnej dla przyszłości polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego sprawie” - napisał w portalu X Szefernaker, informując o planach skierowania do Senatu następnego wniosku o referendum.
W swoim wpisie Szefernaker zaznaczył, że w piątek Komisja Europejska opublikowała propozycję rewizji dyrektywy EU ETS (Europejski System Handlu Emisjami). Jego zdaniem system ETS to najbardziej kosztowny element unijnej polityki klimatycznej.
„Po wcześniejszych zapowiedziach przedstawicieli rządu zapewniających o wywalczeniu w Brukseli realnej reformy, można było oczekiwać przełomu. Niestety, opublikowany projekt pokazuje, że zamiast rzeczywistych zmian mamy do czynienia jedynie z pozornymi korektami” - ocenił szef gabinetu prezydenta.
W ramach reformy systemu handlu emisjami ETS Komisja Europejska zaproponowała, by państwa UE przeznaczały co najmniej 50 proc. przychodów z aukcji ETS na inwestycje w dekarbonizację. Z szacunkowych danych Komisji wynika, że obecnie na ten cel przeznaczanych jest zaledwie 5 proc. przychodów z ETS.
KE zapowiedziała też zwiększenie do 2030 r. liczby darmowych uprawnień dla przemysłu - przyznawanych, aby zapobiec odpłynięciu przemysłu poza granice UE. Obecnie 43 proc. wszystkich uprawnień do emisji CO2 w systemie ETS trafia do przemysłu za darmo, a 57 proc. jest sprzedawane na aukcjach.
Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła w piątek, że propozycja reformy systemu ETS przez KE oznacza złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że Polska będzie zabiegać o wolniejsze niż chce Komisja Europejska tempo wycofywania z rynku uprawień do emisji CO2.
Do sprawy referendum odniósł się w sobotę na platformie X szef „Solidarności” Piotr Duda. „Dziękuję Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za dotrzymanie kolejnej obietnicy złożonej Solidarności. Drugi wniosek o referendum ws. polityki klimatycznej trafi do Senatu. Tym razem senatorowie nie będą mogli schować się za wymówką o źle postawionym pytaniu. Czas na jasną deklarację: »za« albo »przeciw« głosowi obywateli” - napisał.
Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów. (PAP)
ksc/ zzp/ jpn/ kgr/