O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Kosiniak-Kamysz o wyborze Szpytmy: jeśli nie zostanie wybrany, przez kolejny rok będzie rządził w IPN człowiek Nawrockiego

Jeśli Senat nie zaakceptuje tej kandydatury, przez kolejny rok w IPN będzie rządził zaufany człowiek Karola Nawrockiego - mówił o wyborze Mateusza Szpytmy na prezesa IPN lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Piotr Nowak
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Piotr Nowak

Sejm powołał w piątek dr. Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Aby Szpytma objął urząd, jego kandydaturę musi zatwierdzić Senat.

W głosowaniu za wyborem Szpytmy było 226 posłów, 194 było przeciw, 4 wstrzymało się od głosu. Koalicja rządowa podzieliła się w tym głosowaniu, bo PSL poparł tę kandydaturę wraz z PiS, Konfederacją i kołem Demokracja Bezpośrednia, za było też część klubu Polski 2050. Przeciw była Koalicja Obywatelska, Lewica, Centrum, a także koła Razem i Konfederacji Korony Polskiej.

Dziennikarze pytali w Sejmie wicepremiera, szefa MON i prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza o to głosowanie. - Poparliśmy pana Szpytmę z uwagi na jego życiorys. Jego cały życiorys jest o PSL, upamiętniał Witosa, upamiętniał rodzinę Ulmów, która ratowała Żydów. Niech się nikt nie dziwi, że PSL głosuje za kimś, kto dbał o historię ruchu ludowego - mówił prezes PSL.

Przyznał, że na stanowisko KO w tej sprawie najbardziej wpłynął list historyków, sprzeciwiających się temu wyborowi. - Ten list nie pokazał prawdy o Mateuszu Szpytmie, bo on nigdy nie był zaangażowany politycznie - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Piotr Nowak
Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Piotr Nowak

Szef MON: swoimi słowami Czarnek występuje nie tylko przeciwko polskiej racji stanu, ale też przeciwko USA

Jego zdaniem przy obecnym Kolegium IPN, Mateusz Szpytma to jedyna możliwa kandydatura, która spełnia oczekiwania PSL. - Dziś prawa ręka Karola Nawrockiego rządzi w IPN (chodzi o Karola Polejowskiego - PAP) i tak będzie przez kolejny rok, jeśli Senat nie zaakceptuje kandydatury Mateusza Szpytmy. Nie wiem, czy dla tych historyków, którzy pisali ten list tak będzie lepiej, nie sądzę - mówił Kosiniak-Kamysz.

- Sejm wyraził swoją opinie, przed nami jeszcze głosowanie w Senacie. Jeżeli w Senacie pan Szpytma nie uzyska poparcia, będziemy czekać na następne kandydatury. Mam nadzieję, że kolejne kandydatury zgłaszane przez Kolegium IPN nie będą wywoływały kontrowersji, nie będą uruchamiały listów byłych pracowników i historyków. Mam nadzieję, że to będzie osoba, która da rękojmię tego, iż będzie pracować nad odbudową autorytetu IPN - powiedział PAP wiceprzewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Patryk Jaskulski (KO).

- Jest mi przykro z powodu tego wyboru. Mam nadzieję, że pan Szpytma nie zostanie w Senacie zaakceptowany, bo jest kolejnym politycznym wybrańcem, który jest odpowiedzialny za to, co się dotąd w IPN działo - powiedziała PAP wiceprzewodnicząca sejmowej komisji kultury Urszula Augustyn (KO).

- Jestem w niemałym szoku, że przeciwko wyborowi pana doktora Szpytmy na prezesa IPN zagłosowali posłowie Korony Brauna. To świetny historyk, który wiele lat pracuje w IPN, a przy tym człowiek, który zrobił ogromnie wiele, żeby rodzina Ulmów została wyniesiona na ołtarze i by historia tej rodziny była znana w Polsce. I taki człowiek nie spotkał się z uznaniem ludzi, którzy odwołują się do prawicowych uczuć. To jest dla mnie szok - mówił dziennikarzom Przemysław Czarnek (PiS). - Mam nadzieję, że wybór pana doktora Szpytmy zostanie podtrzymany w Senacie - dodał. (PAP)

pś/ dki/ ep/

Zobacz także

  • Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (P) i płk Mieczysław Gurgielewicz (L) podczas wręczenia oficerom nominacji na nowe stanowiska służbowe. Fot. PAP/Piotr Nowak
    Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (P) i płk Mieczysław Gurgielewicz (L) podczas wręczenia oficerom nominacji na nowe stanowiska służbowe. Fot. PAP/Piotr Nowak

    Nominacje na dowódców brygad Komponentu Obrony Pogranicza

  • Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Piotr Nowak
    Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Piotr Nowak

    Szef MON: swoimi słowami Czarnek występuje nie tylko przeciwko polskiej racji stanu, ale też przeciwko USA

  • szef MON: To pierwsza od dłuższego czasu rosyjska próba zbliżenia się do naszej granicy morskiej. Fot. X/Dowództwo Operacyjne RSZ
    szef MON: To pierwsza od dłuższego czasu rosyjska próba zbliżenia się do naszej granicy morskiej. Fot. X/Dowództwo Operacyjne RSZ

    Nad Bałtykiem przechwycono rosyjski samolot rozpoznawczy

  • Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Marcin Obara
    Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Marcin Obara

    Szef MON: słowa Czarnka, by UE przestała pomagać Ukrainie, zagrażają bezpieczeństwu Polski

Serwisy ogólnodostępne PAP