Spotkanie szefów dyplomacji państw NATO w Szwecji. Głównym tematem rozmów wojna w Ukrainie
Kolacją wydaną przez MSZ Szwecji w czwartek wieczorem w Helsingborgu rozpoczęło się spotkanie ministrów spraw zagranicznych państw NATO. Biorą w niej udział król Szwecji Karol XVI Gustaw z królową Sylwią i premier Ulf Kristersson. Polskę reprezentuje wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski.
Kolacja zorganizowana została w formacie Rady NATO–Ukraina i bierze w niej udział także szef dyplomacji ukraińskiej Andrij Sybiha. To dlatego, że wojna w Ukrainie jest jednym z głównych tematów dwudniowego spotkania. Ministrowie mają dyskutować – jak zapowiedział w środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte – o zapewnieniu „trwałego, przewidywalnego i długoterminowego” wsparcia wojskowego dla Kijowa.
Szef NATO poinformował też wtedy, że mechanizm PURL odpowiada obecnie za około 70 proc. rakiet do systemów Patriot używanych przez Ukrainę oraz 90 proc. amunicji do innych systemów obrony powietrznej. Celem PURL jest dostarczanie Ukrainie amerykańskiej broni kupowanej przez państwa europejskie.
Szwecja gospodarzem swojego pierwszego posiedzenia ministrów spraw zagranicznych NATO
W czwartek Rutte na wspólnym briefingu prasowym z Kristerssonem podkreślił, że to pierwsze w historii spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO organizowane przez Szwecję.
– Będziemy na nim przygotowywać grunt pod szczyt w Ankarze, m.in. w kwestiach inwestycji obronnych, zdolności produkcyjnych przemysłu oraz dalszego wsparcia dla Ukrainy. W Ankarze musimy pokazać, że osiągamy realne postępy, że realizujemy zobowiązania, co oznacza większą produkcję, wzmacnianie naszych łańcuchów dostaw i zapasów, szybszą produkcję oraz zapewnienie naszym siłom zbrojnym wszystkiego, czego potrzebują do odstraszania i obrony - powiedział. Szczyt w Ankarze ma odbyć się 7-8 lipca.
Ministrowie mają omówić w Szwecji także realizację ustaleń dotyczących zwiększenia wydatków obronnych, przyjętych podczas wcześniejszego szczytu NATO w Hadze. Podczas szczytu w stolicy Holandii w 2025 roku państwa członkowskie uzgodniły nowy cel wydatków na obronę: do 2035 r. kraje NATO mają przeznaczać łącznie 5 proc. PKB rocznie na obronę i bezpieczeństwo. Z tego co najmniej 3,5 proc. PKB ma trafiać na „twardą obronność”, czyli uzbrojenie i amunicję, a do 1,5 proc. PKB może być przeznaczane na wydatki związane z bezpieczeństwem, m.in. ochronę infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwo, innowacje i rozwój przemysłu obronnego.
Rutte zaznaczył w środę, że Europa i Kanada zwiększają zaangażowanie w obronność i przejmują większą odpowiedzialność za bezpieczeństwo konwencjonalne Sojuszu, podczas gdy Stany Zjednoczone dostosowują swoją obecność wojskową i strukturę dowodzenia w Europie. Holender zapewnił jednak, że to „dostosowanie” będzie przebiegać stopniowo, w sposób uporządkowany i nie wpłynie na plany obronne Sojuszu.
W ten sposób odpowiedział na pytania dotyczące informacji o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich stacjonujących w Europie. Agencja Reutera poinformowała 15 maja, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei stacja CNN podała, powołując się na źródła w Pentagonie, że decyzja szefa resortu Pete’a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią działań mających zmniejszyć liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec.
Polska pozostaje „wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych”
Ten temat, który budzi dużo emocji wśród europejskich państw NATO, na pewno pojawi się na spotkaniu w Helsingborgu.
Przedstawiciele polskich władz i administracji USA zapewniali w środę o utrzymaniu silnych relacji wojskowych między Warszawą i Waszyngtonem po zapowiedzi Pentagonu dotyczącej zmniejszenia liczby brygadowych zespołów bojowych (BCT) stacjonujących w Europie z czterech do trzech.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował, że decyzja ta oznacza powrót do poziomu obecności wojsk USA w Europie z 2021 r. i będzie skutkowała m.in. „tymczasowym opóźnieniem rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce”. Podkreślił jednocześnie, że Polska pozostaje „wzorcowym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych”, a inni członkowie NATO powinni brać z niej przykład.
Z Helsingborga Łukasz Osiński (PAP)
luo/ mal/gn/