Wojna USA z Iranem. Teheran nie ma złudzeń, NATO czeka do początku lipca
Przewodniczący irańskiego parlamentu i główny negocjator Teheranu w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi, Mohammad Bagher Ghalibaf, powiedział w opublikowanym w środę nagraniu audio w serwisie Telegram, że „oczywiste i ukryte posunięcia wroga” wskazują na dążenie do nowej odsłony wojny.
- Posunięcia wroga, zarówno jawne, jak i tajne, pokazują, że pomimo presji ekonomicznej i politycznej, nie porzucił on swoich celów militarnych i dąży do rozpoczęcia nowej wojny – powiedział Ghalibaf.
Podkreślił, że „ścisłe monitorowanie sytuacji w Stanach Zjednoczonych wzmacnia prawdopodobieństwo, że wciąż liczą na kapitulację narodu irańskiego”. Dodał, że armia Iranu wykorzystała zawieszenie broni do odbudowy swojej siły.
Od 8 kwietnia obowiązuje zawieszenie broni w wojnie USA z Iranem. Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia.
Punkty sporne
Według mediów głównymi punktami spornymi pozostają kwestie nuklearne i cieśnina Ormuz. USA podkreślają, że nie pozwolą Teheranowi na dalszy rozwój programu jądrowego i zbudowanie broni atomowej. Iran zapewnia, że jego program nuklearny ma pokojowy charakter, ale zgromadził ok. 440 kg uranu wzbogaconego do poziomu przekraczającego zastosowania cywilne.
NATO rozważa możliwość pomocy statkom w przepłynięciu przez zablokowaną cieśninę Ormuz, jeśli szlak wodny nie zostanie ponownie otwarty do początku lipca - podała agencja Bloomberga powołując się na przedstawiciela Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Według cytowanego przez agencję dyplomaty z państwa NATO, pomysł misji mającej umożliwić statkom tranzyt przez cieśninę cieszy się poparciem kilku członków NATO, ale nie uzyskał jeszcze niezbędnego jednomyślnego poparcia.
Zmiana stanowiska NATO w sprawie wojny USA i Izraela z Iranem?
Posunięcie to oznaczałoby zmianę stanowiska NATO w sprawie wojny USA i Izraela z Iranem. Jak dotąd koalicja państw powołana z inicjatywy Wielkiej Brytanii i Francji wyrażała gotowość do wysłania misji dopiero po zakończeniu konfliktu zbrojnego.
Odnosząc się do sprawy we wtorek, dowódca sił NATO w Europie gen. Alexus Grynkewich powiedział w Brukseli, że „warunki pod którymi NATO rozważałoby operację w cieśninie Ormuz to ostatecznie decyzja polityczna”.
Przed wybuchem wojny przez cieśninę transportowano 20 proc. zużywanej na świecie ropy i skroplonego gazu ziemnego (LNG). Blokada Ormuzu doprowadziła do wzrostu cen tych surowców.
Po rozpoczęciu, 28 lutego, amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu i faktyczne zamknięcie cieśniny Ormuz przez władze w Teheranie – szlaku, którym przed wybuchem konfliktu transportowano znaczną część ropy i gazu, a także nawozy i produkty petrochemiczne – doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen paliw co przełożyło się na światową gospodarkę.
Obecnie Iran blokuje wyjście statków z Zatoki Perskiej przez Ormuz, co uniemożliwia eksport surowców z innych państw regionu, natomiast po drugiej stronie cieśniny siły USA zatrzymują statki płynące do irańskich portów, uniemożliwiając w ten sposób eksport irańskiej ropy naftowej i gazu.(PAP)
ek/ kj/osk/ ap/gn/