Tatry bez nowych tras – narciarstwo tylko tam, gdzie pozwala przyroda
Obowiązujące przepisy nie wykluczają wprost budowy nowych wyciągów narciarskich w Tatrach, jednak decydujący jest plan ochrony Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN), który nie przewiduje przestrzeni na takie inwestycje – wynika z informacji TPN przekazanej PAP.
Jak przekazała PAP Magdalena Zwijacz-Kozica z Działu Udostępniania TPN, o dopuszczalnym zakresie działalności turystycznej czy sportowej na terenie parku narodowego rozstrzyga obowiązujący plan ochrony ustanowiony rozporządzeniem ministra klimatu i środowiska w 2021 r. na okres 20 lat. Dokument ten określa zasady udostępniania TPN dla różnych form narciarstwa oraz wskazuje konkretne obszary, na których aktywności te są dopuszczone. – Jeśli chodzi o nowe trasy narciarskie w sercu Tatr, nie ma na nie przestrzeni – podkreśliła.
Poza siecią szlaków, po których można poruszać się na nartach skiturowych, narciarstwo zjazdowe jest dopuszczone na wyznaczonych terenach na Kasprowym Wierchu – w Kotle Gąsienicowym i Goryczkowym – oraz na nartostradach do Kuźnic: z Doliny Goryczkowej i Gąsienicowej przez Karczmisko i Nosalową Przełęcz. Na Polanie Kalatówki funkcjonuje również wyciąg orczykowy. Zjazdy poza wyznaczonymi terenami mogą skutkować interwencją służb TPN, w tym mandatami.
W ostatnich sezonach zimowych problemy z pokrywą śnieżną uniemożliwiały lub ograniczały uruchomienie istniejących wyciągów w Kotłach Gąsienicowym i Goryczkowym. Wyciągi narciarskie w Tatrach działają wyłącznie wtedy, gdy pozwalają na to naturalne warunki śniegowe. Z uwagi na przepisy ochrony przyrody nie ma tam bowiem możliwości sztucznego dośnieżania tras. W tym roku dopiero w styczniu udało się uruchomić wyciąg w Kotle Gąsienicowym, natomiast trasa w Kotle Goryczkowym jest nieczynna z powodu niewystarczającej pokrywy śnieżnej.
Na pytanie PAP o wpływ zmian klimatu i nieprzewidywalności zim na przyszłość narciarstwa w Tatrach TPN odpowiedział, że skracający się sezon zimowy jest faktem, jednak nie zmienia to podejścia parku do funkcjonowania narciarstwa opartego na naturalnej pokrywie śnieżnej.
Zmiany klimatu są faktem, a ich skutki wpływają na funkcjonowanie wyciągów i tras narciarskich nie tylko w Tatrach. Jednocześnie narciarstwo oparte na naturalnej pokrywie śnieżnej może w przyszłości stać się wartością unikalną. Utrzymanie obecnego modelu funkcjonowania narciarstwa w Tatrach oraz naturalne warunki śniegowe na cennych przyrodniczo i widokowo terenach mogą w dłuższej perspektywie stanowić o jeszcze większej wyjątkowości tego obszaru
Park wskazuje, że sztuczne dośnieżanie wiąże się z istotnymi problemami, m.in. zapotrzebowaniem na wodę oraz uwarunkowaniami przyrodniczymi. Tatry są jednocześnie ważnym rezerwuarem wody pitnej dla miejscowości położonych u ich podnóża.
TPN unika porównań z rozwiązaniami sztucznego naśnieżania tras narciarskich stosowanymi w Alpach czy po słowackiej stronie Tatr, wskazując na odmienne uwarunkowania prawne, przyrodnicze oraz skalę masywów górskich. – Każde nowe rozwiązanie technologiczne, w tym dotyczące naśnieżania, wymagałoby indywidualnej i szczegółowej analizy – wyjaśnia TPN.
W długofalowej perspektywie TPN nie deklaruje ani rozwoju, ani wygaszania narciarstwa. – Ramy jego funkcjonowania wyznacza obowiązujący plan ochrony i to on pozostaje podstawą wszystkich decyzji dotyczących turystyki zimowej w Tatrach – wyjaśniła Zwijacz-Kozica.
Na początku br. Tatrzański Park Narodowy rozpoczął prace nad projektem zmiany planu ochrony, co formalnie otworzyło kilkuletni proces mający wpływ na ochronę tatrzańskich ekosystemów oraz zasady udostępniania parku turystom. Celem zmian jest dostosowanie planu do aktualnych uwarunkowań przyrodniczych, społecznych i gospodarczych, z uwzględnieniem wyników badań naukowych, zmian klimatu oraz rosnącej presji turystycznej. Projekt ma powstawać do 2028 r. (PAP)
szb/ mmu/ kgr/