Tragedia podczas gaszenia pożaru lasu. Rozbił się samolot, nie żyje pilot
Gaszenie pożaru ok. 100 ha lasów w pow. biłgorajskim (Lubelskie) potrwa jeszcze ok. kilkunastu godzin, sytuacja jest dynamiczna - ocenił we wtorek w nocy Lubelski Komendant Wojewódzki PSP w Lublinie nadbryg. Zenon Pisiewicz. Dodał, że pracę strażakom utrudniają prądy powietrza, które roznoszą ogień. Jeden z samolotów gaśniczych rozbił się w rejonie akcji.
We wtorek po godz. 15 strażacy otrzymali zgłoszenie o rozległym pożarze lasu w miejscowości Kozaki w gminie Łukowa w powiecie biłgorajskim. Do nocy ogień opanował ok. 100 ha, a w jego gaszenie zaangażowanych zostało ponad 300 strażaków z Lubelszczyzny i Podkarpacia.
Ogromny pożar i setki strażaków w akcji
Komendant Pisiewicz podczas wtorkowego briefingu podał, że strażacy wycinają las w sąsiedztwie dróg lokalnych i gruntowych, żeby zwiększyć pas bezpieczeństwa i zatrzymać rozprzestrzenianie się pożaru.
- Było kilka takich prób podjętych, natomiast następowały przerzuty górą tego ognia - powiedział. Wyjaśnił, że ogień rozgrzewa powietrze, które unosząc się porywa ze sobą płonące fragmenty drzew i przenosi je nawet na kilkaset metrów od pożaru na tereny, które strażakom wydawały się bezpieczne.
- Trudność polega na tym, że są to przede wszystkim drzewa iglaste. Pożar jest wierzchołkowy, palą się korony drzew i jest to trudne do ugaszenia – powiedział komendant.
Zwrócił uwagę na problem z dostarczaniem wody do gaszenia ognia, którą strażacy muszą dowozić, tłoczyć na duże odległości lub czerpać z rzek i zbiorników. - Sytuacja jest dynamiczna. Pożar jeszcze nie został opanowany – dodał komendant.
Tragedia na Lubelszczyźnie
Do zapadnięcia zmroku w gaszeniu pożaru uczestniczył jeden śmigłowiec i trzy samoloty, tzw. dromadery, które dokonały łącznie pięciu zrzutów wody. Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził wieczorem, że jeden z samolotów rozbił się w rejonie akcji. W wypadku zginął pilot.
Lasy Państwowe informowały, że sytuacja jest bardzo trudna, płoną lasy prywatne i państwowe a ogień zagraża drzewom na bardzo dużej powierzchni. W akcję zaangażowani są wszyscy leśnicy z Nadleśnictwa Józefów.
Biłgorajska policja zakomunikowała, że z uwagi na pożar lasu i nieużytków rolnych droga wojewódzka nr 849 na wysokości miejscowości Kozaki jest całkowicie zablokowana. Mundurowi kierują ruch objazdami.
Służby apelują o niezbliżanie się do miejsca pożaru i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.
W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. (PAP)
pin/ ktl/ ppa/