O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Tragiczny atak rekina w Sydney. Nie żyje 12-latek

W szpitalu w Sydney zmarł 12-letni Nico Antic, który w minioną niedzielę został dotkliwie pogryziony przez rekina – przekazał w sobotę nadawca ABC. Do ataku doszło, gdy chłopiec skakał do wody ze skał w zatoce Sydney. Jest to najtragiczniejsze ze zdarzeń z serii ataków odnotowanych ostatnio na wschodnim wybrzeżu.

Jedna z plaż w Sydney, fot. PAP/EPA/AAP/SITTHIXAY DITTHAVONG
Jedna z plaż w Sydney, fot. PAP/EPA/AAP/SITTHIXAY DITTHAVONG

„Jesteśmy zrozpaczeni, dzieląc się wiadomością, że nasz syn Nico odszedł. Był szczęśliwym, przyjaznym i wysportowanym młodym chłopcem o najżyczliwszym i najbardziej hojnym duchu. Zawsze był pełen życia i takim go zapamiętamy” – przekazali w sobotnim oświadczeniu rodzice chłopca, Lorena i Juan.

Do tragedii doszło w dzielnicy Vaucluse na wschodnich przedmieściach Sydney. 12-latek został zaatakowany, prawdopodobnie przez żarłacza tępogłowego, podczas zabawy z rówieśnikami. Policja oraz premier stanu Nowa Południowa Walia, Chris Minns, pochwalili kolegów ofiary za niezwykłe bohaterstwo. Koledzy zdołali wyciągnąć rannego z wody i udzielić mu pierwszej pomocy, zakładając opaskę uciskową, jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Chłopiec w stanie krytycznym trafił do szpitala dziecięcego, gdzie lekarze przez blisko tydzień walczyli o jego życie.

Śmierć 12-latka to trzeci śmiertelny atak rekina w okolicach Sydney od września. Zdarzenie to zbiegło się z serią innych groźnych incydentów – w ciągu zaledwie 48 godzin po wypadku odnotowano w regionie trzy kolejne ataki, w tym na 27-latka, który odniósł poważne obrażenia nóg na plaży North Steyne. Służby ratownicze Surf Life Saving NSW określiły tę sytuację mianem „bezprecedensowej”.

Eksperci wiążą wzmożoną aktywność zwierząt z gwałtownymi ulewami, które nawiedziły Sydney. Spływająca do oceanu zmącona woda przyciągnęła ławice ryb, tworząc idealne warunki łowieckie dla rekinów. W odpowiedzi władze zamknęły dziesiątki plaż i zwiększyły nadzór z powietrza przy użyciu dronów oraz śmigłowców. (PAP)

krp/ zm/ sma/

Zobacz także

  • Tablice ostrzegawcze na zamkniętej plaży w Sydney, fot. PAP/EPA/AAP/BIANCA DE MARCHI
    Tablice ostrzegawcze na zamkniętej plaży w Sydney, fot. PAP/EPA/AAP/BIANCA DE MARCHI

    Sydney zamyka plaże po trzech atakach rekinów w ciągu 48 godzin [WIDEO]

  • Znak ostrzegający przed rekinami (zdjęcie ilustracyjne) Fot. PAP/EPA/CJ GUNTHER
    Znak ostrzegający przed rekinami (zdjęcie ilustracyjne) Fot. PAP/EPA/CJ GUNTHER

    Tragiczny atak rekina w Australii. Nie żyje kobieta

  • Rodzina i przyjaciele ofiary na miejscu tragedii, fot. PAP/EPA/AAP/DEAN LEWINS
    Rodzina i przyjaciele ofiary na miejscu tragedii, fot. PAP/EPA/AAP/DEAN LEWINS

    Tragiczny atak rekina u wybrzeży Sydney. Pierwsza taka sytuacja od lat

  • Płetwa rekina, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/DPA/blickwinkel/McPHOTO
    Płetwa rekina, zdjęcie ilustracyjne, fot. PAP/DPA/blickwinkel/McPHOTO

    Atak rekina na Karaibach. Turysta trafił na oddział intensywnej terapii

Serwisy ogólnodostępne PAP