Trump przyjął w Białym Domu przywódczynię wenezuelskiej opozycji Marię Corinę Machado
Prezydent USA Donald Trump przyjął w czwartek w Białym Domu liderkę wenezuelskiej opozycji Marię Corinę Machado. Jak przekazała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, Trump szanuje noblistkę, lecz nie zmienił zdania na temat tego, że nie jest ona w stanie rządzić Wenezuelą.
Trump i Machado spotkali się na prywatnym lunchu bez obecności kamer. Wenezuelska opozycjonistka opuściła Biały Dom nieco ponad godzinę od przybycia, nie wychodząc do dziennikarzy. Przywitała się jednak z grupą Wenezuelczyków zgromadzonych przed Białym Domem.
Jak powiedziała podczas trwającego równolegle z ich spotkaniem briefingu prasowego rzeczniczka prezydenta, ich rozmowa miała dotyczyć „realiów na miejscu” i tego, co się dzieje w Wenezueli. Leavitt podkreśliła, że Trump spodziewał się pozytywnej rozmowy z Machado, która jest „naprawdę wyjątkowym i odważnym głosem wielu ludzi w Wenezueli”.
Dopytywana jednak o wcześniejsze wypowiedzi prezydenta USA o tym, że Machado „nie ma wystarczającego poparcia i respektu”, by rządzić krajem, Leavitt stwierdziła, że Trump nie zmienił zdania.
- Ocena prezydenta (...) opierała się na realiach na miejscu. Była realistyczną oceną opartą na tym, co prezydent czytał i słyszał od swoich doradców i zespołu ds. bezpieczeństwa narodowego - dodała. Leavitt podkreśliła, że obecna tymczasowa prezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez bardzo dobrze współpracuje z administracją Trumpa.
Rząd tymczasowy w Wenezueli jest niezwykle chętny do współpracy i jak dotąd spełnił wszystkie żądania oraz prośby Stanów Zjednoczonych i prezydenta. I myślę, że wszyscy widzieliście, jak to się dzieje. Oczywiście mieliśmy umowę energetyczną o wartości 500 mln dolarów, która została zawarta w dużej mierze dzięki współpracy pani Rodriguez. Wenezuela i pani Rodriguez potwierdzili również, że nastąpi uwolnienie więźniów politycznych
Zadeklarowała, że USA chcą, by w Wenezueli doszło do wolnych wyborów, lecz w „odpowiednim czasie”.
Jeszcze przed wizytą w Białym Domu Machado deklarowała w wywiadzie dla Fox News, że jest gotowa oddać Trumpowi Pokojową Nagrodę Nobla, którą otrzymała w ub.r. Nie wiadomo, czy do tego doszło. W miniony piątek Trump sugerował, że przekazanie nagrody miało być celem jego spotkania. Powiedział też, że Machado może mieć wpływ na „jakiś aspekt” rządów w Wenezueli.
Machado w czwartek spotka się też z grupą senatorów z obydwu partii - Republikańskiej i Demokratycznej.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/ sma/