Władze Turcji: szczyt NATO w Ankarze odbędzie się w przełomowym momencie historii Sojuszu
W ocenie władz Turcji, która będzie gospodarzem lipcowego szczytu NATO, spotkanie odbędzie się w przełomowym momencie historii Sojuszu. Szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan zapowiedział, że jego kraj, jak o gospodarz spotkania, zadba o umocnienie integralności i jedności Sojuszu.
Władze w Ankarze traktują członkostwo w NATO jako fundament bezpieczeństwa Turcji, co podkreślają zarówno tureccy politycy i dyplomaci najwyższego szczebla, jak i naukowcy oraz parlamentarzyści. Podczas niedawnej wizyty w Warszawie deputowana do Wielkiego Zgromadzenia Narodowego, czyli jednoizbowego parlamentu Turcji, Fatma Aksal podkreśliła, że członkostwo w NATO ma dla Ankary fundamentalne znaczenie.
- Sojusz pozostaje kamieniem węgielnym architektury obrony zbiorowej, a dla Turcji artykuł 5. i zasada obrony zbiorowej pozostają fundamentem sojuszniczej solidarności i odstraszania – podkreśliła Aksal, która jest też członkiem tureckiej delegacji do zgromadzenia parlamentarnego Sojuszu.
Dużych oczekiwań związanych ze szczytem w Ankarze nie kryje również ścisłe kierownictwo NATO. Podczas majowego spotkania szefów MSZ państw Sojuszu w Helsingborgu w Szwecji sekretarz generalny NATO Mark Rutte podkreślił, że jednym z ważniejszych tematów obrad na lipcowym szczycie będzie kwestia zwiększenia produkcji zbrojeniowej w państwach członkowskich.
Turcja jest znakomitym przykładem tego, jak należy zorganizować bazę do przemysłu obronnego
Szef Sojuszu przywołał w tym kontekście statystyki, z których wynika, że ponad 3 tys. tureckich firm jest zaangażowanych w przemysł zbrojeniowy.
W ocenie tureckich władz, współpraca z Polską jest dobrym przykładem tego, jak kraje Sojuszu powinny układać wzajemne relacje. W opinii ambasadora Turcji w Warszawie Raufa Alpa Denktasa oba kraje to obecnie „dwie wielkie fortece w ramach NATO”. Dobrą ilustracją owocnej współpracy Turcji i Polski w zakresie obronności jest - jego zdaniem - m.in. system zintegrowanej obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO.
Polska i Turcja, a także Rumunia odgrywają kluczową rolę w NATO-wskiej tarczy antyrakietowej, a jej filarami są bazy w Redzikowie, Kuerecik w Turcji i rumuńskim Deveselu
Władze Turcji podkreślają, że podstawą optymistycznych oczekiwań, co do efektów szczytu, są zdolności negocjacyjne Ankary. Profesor Oktay Tanrisever z tureckiego think-tanku SETA (Fundacja na rzecz Badań Politycznych, Ekonomicznych i Społecznych) podkreślił podczas wizyty w Polsce, że Turcja wielokrotnie w ostatnich latach dała dowód swego zaangażowania na rzecz pokojowego i dyplomatycznego rozwiązywania napięć międzynarodowych.
Naukowiec przywołał w tym kontekście mediację między Ukrainą i Rosją, m.in. ws. transportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne oraz wsparcie udzielone Pakistanowi w negocjacjach Iranu i USA w trwającej wojnie na Bliskim Wschodzie.
Tansriver dodał, że w związku z blokadą cieśniny Ormuz Turcja podejmuje intensywne działania na rzecz alternatywnych sposobów transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej.
Mamy bardzo interesującą propozycję – projekt rozwoju dróg i rurociągów, które mogłyby połączyć kraje Zatoki Perskiej przez Turcję z europejskimi rynkami. Zajmie to trochę czasu, ale jeśli ta infrastruktura powstanie, sprawi, że (transport ropy – PAP) stanie się tańszy i bardziej niezawodny
Tureckie władze zapowiadają, że jednym z głównych celów lipcowego szczytu będzie też „przekształcenie perspektyw strategicznych NATO”. Szef MSZ Turcji powiedział agencji Anatolia, że Ankara jest świadoma „z jak różnych perspektyw kwestie bezpieczeństwa postrzegają Sojusznicy: z jednej strony Turcja czy kraje południa Europy, z innej Polska, czy Rumunia, a z jeszcze innej państwa nordyckie”.
- Staramy się wszechstronnie patrzeć na kwestie bezpieczeństwa i dlatego opowiadamy się za systemem, który można określić mianem „obrona 360 stopni” – mówił podczas spotkania z polskimi mediami ambasador Turcji w Warszawie.
Szczyt NATO w Ankarze odbędzie się w dniach 7-8 lipca i po raz drugi w historii Turcja będzie gospodarzem wydarzenia tej rangi. Rutte mówił w maju w Helsingborgu, że Turcja „zrobi niesamowite show w Ankarze”.(PAP)
piu/ zm/ kj/ kgr/