U2 z niespodzianką na Wielkanoc. Kolejny minialbum przed premierą nadchodzącej płyty
„Easter Lily” to zawierający sześć utworów minialbum zespołu U2, który ten niespodziewanie wydał w Wielki Piątek. To już drugie wydawnictwo krótkogrające grupy w tym roku, po EP-ce „Days of Ash”, która miała premierę w Środę Popielcową. Nowy materiał skupia się na tematach straty, nadziei i duchowej odnowy.
W oczekiwaniu na nowy longplay formacji, który ma się ukazać jeszcze w tym roku, zespół U2 nie przestaje zaskakiwać fanów mniejszymi muzycznymi wydawnictwami. Po premierze EP-ki „Days of Ash”, będącej odpowiedzią na współczesne lęki i napięcia, zespół przedstawił fanom kolejne wydawnictwo.
Zmiana motywu w drugim minialbumie
Składający się z sześciu utworów „Easter Lily”, stanowi pewną przeciwwagę dla poprzedniego projektu. O ile w tamtym było więcej akcentów politycznych, nowy materiał jest bardziej osobisty i refleksyjny. Utwory poruszają tematy przyjaźni, straty, nadziei i - ostatecznie - odnowy.
W nagraniach wziął udział Brian Eno, znany z występów w grupie Roxy Music, który przygotował nową oprawę dźwiękową do utworu „COEXIST”.
Jak przekazał w oświadczeniu zespół, przy pracy nad „Easter Lily” muzycy stawiali sobie bardzo osobiste pytania: „Czy nasze relacje są w stanie sprostać tym wymagającym czasom? Jak bardzo walczymy o przyjaźń? Czy nasza wiara przetrwa w świecie, w którym znaczenia są nieustannie zniekształcane przez algorytmy? Czy religia to tylko źródło podziałów… czy może jednak kryją się w niej odpowiedzi?”.
Największa inspiracja w produkcji albumu
Tytuł albumu jest ukłonem w stronę krążka „Easter” Patti Smith z 1978 roku, który Bono wskazał jako ważne źródło jego nadziei w młodości. „Z czasem spróbujemy przypomnieć światu o naszym istnieniu z odpowiednią oprawą i rozmachem, a to, co teraz… zostaje między nami a wami” – wskazał zespół.
Wydawnictwu towarzyszy specjalne cyfrowe wydanie e-zinu „Propaganda”. Magazyn zawiera m.in. komentarze The Edge’a do utworów, tekst Adama Claytona o uzdrawianiu przez sztukę oraz rozmowę Bono z franciszkaninem Richardem Rohrem. To symboliczny dodatek, bowiem 40 lat temu, w lutym 1986 roku, pierwszy numer „Propagandy” trafił do skrzynek pocztowych fanów U2 na całym świecie.
Przy okazji nowego wydawnictwa, muzycy zapewnili, że wciąż pracują nad pełnowymiarowym albumem, którego premiera planowana jest pod koniec tego roku. Już wiadomo, że zapowiadane wydawnictwo będzie skrajnie różnić się od dotychczasowych minialbumów. Płyta ma stanowić przeciwwagę dla mroczniejszych i bardziej politycznych tematów poruszonych na tegorocznych EP-kach: „Days of Ash” oraz „Easter Lily”.
„Jesteśmy w studiu i nadal pracujemy nad głośnym, nieokiełznanym, nieprzyzwoicie kolorowym albumem, który ma wybrzmieć NA SCENIE… bo tam właśnie żyje U2. Wciąż wierzymy w intensywny rock’n’roll jako akt oporu wobec całego tego chaosu, który widzimy na naszych małych ekranach. To bez wątpienia chude lata dla wielu z nas, odczuwających zamęt panujący na świecie” – przekazał zespół. (PAP Life)
mdn/ ag/ ppa