Uczył pokory, był przewodnikiem po świecie pamięci - politycy i ludzie kultury żegnają Myśliwskiego
Z jego prozy możemy się nauczyć pokory, skupienia i cierpliwości - ocenił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wspominając Wiesława Myśliwskiego. Nikt mnie tak nie onieśmielał jak pan Wiesław - przyznał Mariusz Szczygieł. Politycy i ludzie kultury żegnają zmarłego pisarza.
„Nikt mnie tak nie onieśmielał jak pan Wiesław. Kiedy pani Hanna zapraszała na świąteczny obiad i mówiła, że będą Myśliwscy, wymawiałem się z obawy, że mizeria mojego intelektu może się przy panu Wiesławie nieładnie zamanifestować - przyznał dziennikarz i pisarz Mariusz Szczygieł we wpisie opublikowanym na platformie społecznościowej. - Gdybym miał odpowiedzieć, która książka Wiesława Myśliwskiego jest mi najbliższa, to ostatnia. Wiem, że »Traktat o łuskaniu fasoli«… wiem, że »Widnokrąg«…, ale »Ucho igielne« jest dla mnie lekcją przygotowania do starości. A nad tym przygotowaniem pracuję od dziesięciu lat” - napisał autor takich książek jak „Gottland” i „Nie ma”.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wspominając Myśliwskiego, ocenił, że artysta „był niedzisiejszy. Pisał powoli, ołówkiem, bez końca poprawiał swoje teksty, wracał do tego, co już skończył, nie korzystał z komputera”. „Z jego prozy możemy się wiele nauczyć. Pokory, skupienia i cierpliwości w dzisiejszych szalonych czasach” - zaznaczył, przypominając także, że Myśliwski był pierwszym laureatem Literackiej Nagrody „Nike”, którą otrzymał w 1997 r. za powieść „Widnokrąg”. „Lubiliśmy się. Bardzo go szanuję” - napisał Czarzasty.
Myśliwskiego pożegnała także ministra kultury Marta Cienkowska, która przypomniała, że należał on do autorów czytanych „z uwagą przez kolejne pokolenia na całym świecie”. „Pisarz, na którego twórczość czekano tak bardzo, że wydanie każdej kolejnej książki stawało się niemal literackim świętem. Będzie nam bardzo brakowało jego wnikliwego, mądrego i zaskakująco uniwersalnego spojrzenia na człowieka” - podkreśliła szefowa MKiDN.
Joanna Bator napisała na Facebooku, że książki Myśliwskiego nigdy jej nie zawiodły. „Niezależny, wierny sobie, nieśpieszny, wolny duch. Był większy niż wszystkie nagrody literackie świata razem wzięte” - dodała autorka „Ciemno, prawie noc”.
Rafał Trzaskowski przypomniał natomiast, że pisarz był honorowym obywatelem Warszawy. „Urodził się w Dwikozach pod Sandomierzem, ale całe dorosłe życie był związany ze stolicą” - napisał prezydent m.st. Warszawy, dodając: „Panie Wiesławie, będzie nam Pana brakowało”.
„Pisarz, który nie oglądał się na mody i zawsze był głosem osobnym” - tak o Myśliwskim napisał Mateusz Morawiecki na platformie X. „Swoimi dziełami unieśmiertelnił tradycyjną polską wieś. Pokazywał, że jeśli nie zaczniemy od korzeni, nic nie zrozumiemy” - podkreślił były premier.
Z kolei senator Krzysztof Kwiatkowski napisał, że Myśliwski był „twórcą, który uczył nas patrzeć głębiej - na siebie, na innych, na świat, który przemija, ale zostawia w nas ślad. Nie był autorem obowiązkowych lektur. Nie narzucała go żadna lista (...) Dla wielu był kimś więcej niż pisarzem. Był przewodnikiem po świecie pamięci, czasu i przemijania. Uczył uważności, pokory wobec życia i czułości dla zwyczajnych ludzkich losów. Kształtował naszą wrażliwość - cicho, bez patosu, ale na zawsze. Pozostaniesz z nami w swoich książkach. W zdaniach, które wciąż wracają. W myślach, które nie przestają wybrzmiewać”.
Wiesław Myśliwski, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli”, zmarł w niedzielę 29 marca w wieku 94 lat. (PAP)
pj/ maku/ miś/ ep/