Zełenski po nocnych atakach: liczymy na decyzję USA w sprawie licencji na produkcję Patriotów
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w czwartek po nocnych, zmasowanych atakach Rosji, w których zginęło 13 osób, że Kijów liczy na decyzję USA w sprawie licencji na produkcję pocisków do systemów Patriot.
„Bardzo liczymy na decyzję Stanów Zjednoczonych w sprawie udzielenia licencji na produkcję pocisków do systemów Patriot oraz na dalszą współpracę. To właśnie może powstrzymać wojnę i podobne ataki. Dziękuję wszystkim, którzy stoją po stronie Ukrainy, naszego narodu i ochrony ludzkiego życia” – napisał w serwisach społecznościowych.
Szef państwa ukraińskiego zaznaczył, że dla jego kraju ważne jest uzyskanie środków do obrony przed pociskami balistycznymi.
Zełenski poinformował, że w Kijowie trwa usuwanie skutków rosyjskiego ataku.
„Ratownicy odgruzowują zawalone budynki, poszukują ludzi i udzielają pomocy poszkodowanym. W mieście uszkodzenia odnotowano w ponad 20 lokalizacjach, a w większości przypadków są to zwykłe budynki mieszkalne. Zniszczone zostały również stacja pogotowia ratunkowego, instytut naukowy, hotel oraz przedsiębiorstwa” – wyliczył.
„Według najnowszych danych w wyniku rosyjskiego ataku zginęło 13 osób. Składam wyrazy współczucia ich rodzinom i bliskim. Ponad 90 osób zostało rannych. Wszyscy potrzebujący otrzymują niezbędną pomoc. Pięć osób, w tym dziecko, zostało rannych w obwodzie charkowskim, a dwie - w obwodzie kijowskim, gdzie rosyjskie uderzenia również były wymierzone w infrastrukturę cywilną. Minionej nocy Rosjanie atakowali także obwody sumski, dniepropietrowski, zaporoski oraz Czerkasy” – oświadczył.
Zełenski napisał także, że dla obrony Ukrainy ważne jest również finansowanie programu PURL.
Inicjatywa PURL to kluczowy mechanizm NATO służący szybkiemu finansowaniu i dostarczaniu Ukrainie pilnie potrzebnego uzbrojenia. Mechanizm ten utworzono w zeszłym roku jako odpowiedź na konieczność przyspieszenia i usprawnienia pomocy wojskowej, zwłaszcza w zakresie amerykańskich systemów, które Ukraina może otrzymać, jeśli europejscy sojusznicy pokryją koszty ich zakupu.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ mal/ grg/