Zełenski: prawie 60 proc. Kijowa bez prądu po rosyjskich atakach
Prawie 60 procent stolicy Ukrainy jest bez prądu po wtorkowych rosyjskich atakach na obiekty energetyczne, a około czterech tysięcy budynków mieszkalnych w Kijowie pozostaje bez ogrzewania – poinformował w środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Kijów i obwód kijowski, Charków i obwód charkowski, Sumy, Czernihów i obwód czernihowski, Dniepr – to regiony, w których sytuacja jest obecnie najtrudniejsza. Ekipy remontowe i Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, pracownicy przedsiębiorstw energetycznych i służb komunalnych pracują na pełnych obrotach. Na dzień dzisiejszy około czterech tysięcy budynków w Kijowie nadal nie ma ogrzewania, a prawie 60 proc. stolicy pozostaje bez prądu” - napisał Zełenski w komunikatorze Telegram.
Według prezydenta Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy powiadomiło o uruchomieniu punktów wsparcia oraz przygotowywaniu gorących posiłków dla potrzebujących. „Osobno rozmawialiśmy z urzędnikami i Ukrenerho o tym, co jest konieczne do przyspieszenia napraw sieci i podstacji” - zauważył Zełenski.
Ponadto szef państwa zapowiedział spotkania i rozmowy z partnerami, którzy mogą zapewnić dodatkowe wsparcie. „Priorytety są oczywiste dla wszystkich: rakiety do obrony przeciwlotniczej, sprzęt dla energetyki, jak najszybsze wykonanie wszystkich niezbędnych prac” – podkreślił.
We wtorek mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko w rozmowie z AFP przekazał, że około 600 tys. osób opuściło Kijów od 9 stycznia, gdy zaapelował do mieszkańców o tymczasową ewakuację z miasta. Po zmasowanych rosyjskich atakach połowa budynków w Kijowie została pozbawiona ogrzewania - dodał.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ ap/