Alan Greenspan, „maestro” Fed z niejednoznacznym dorobkiem
Alan Greenspan był jednym z najbardziej wpływowych prezesów w historii amerykańskiego banku centralnego. Zwolennicy nazywali go „maestro” i najwybitniejszym bankierem centralnym w historii, krytycy obwiniali za przyczynienie się do globalnego kryzysu finansowego.
Alan Greenspan – architekt amerykańskiej polityki monetarnej
Greenspan, który zmarł w poniedziałek w wieku 100 lat, był jedną z najbardziej wpływowych i kluczowych postaci w amerykańskiej polityce ostatnich kilku dekad. Jego rządy nad Rezerwą Federalną przypadły na lata deregulacji oraz silnego i stabilnego wzrostu bez większych tąpnięć, choć według krytyków cenę za deregulację amerykańska gospodarka zapłaciła podczas „wielkiej recesji” w 2008 r., już po jego odejściu.
Greenspan urodził się 6 marca 1926 r. w Nowym Jorku, w rodzinie żydowskiego pochodzenia. Ojciec był maklerem giełdowym. Jako nastolatek uczęszczał do słynnej szkoły dla aktorów i muzyków, Juilliard, lecz ostatecznie wybrał ekonomię. Ukończył studia na New York University, doktorat uzyskał na Uniwersytecie Columbia.
Wpływ Ayn Rand i wejście do polityki
Zanim trafił do polityki, przez 21 lat kierował firmą konsultingową Townsend-Greenspan. Był w tym okresie bliskim członkiem kręgu kontrowersyjnej libertariańskiej pisarki Ayn Rand, co ukształtowało jego głęboką wiarę w samoregulację rynków.
Do służby publicznej wszedł jako doradca kampanii prezydenckiej Richarda Nixona w 1968 roku. W latach 1974–1977 pełnił funkcję przewodniczącego Rady Doradców Ekonomicznych prezydenta za kadencji Geralda Forda.
W sierpniu 1987 r. prezydent Ronald Reagan mianował go szefem Fed. Zaledwie kilka tygodni później Greenspan stanął przed pierwszym poważnym testem, tzw. czarnym poniedziałkiem, największym jednodniowym krachem giełdy w historii. Według jego sympatyków, szybkie zapewnienie płynności rynkom finansowym uspokoiło nastroje i ugruntowało jego reputację sprawnego zarządcy kryzysowego.
Najdłuższe rządy w Fed
Greenspan pełnił funkcję przez pięć kadencji, pod czterema kolejnymi prezydentami obu partii. Jego 18,5-letnie urzędowanie jest drugim najdłuższym w historii Fed. Greenspan prowadził politykę monetarną przez dwie wojny w Zatoce Perskiej i po zamachach z 11 września 2001 r., lecz mimo to amerykańska gospodarka okazywała odporność na kryzysy, nie licząc pęknięcia tzw. bańki internetowej w latach 2000-2001, które jednak nie dotknął mocno szerszej gospodarki USA.
W grudniu 1996 r., w głośnym przemówieniu, Greenspan ostrzegł przed „irracjonalnym entuzjazmem” i spekulacją na giełdzie, lecz - jak odnotował „Wall Street Journal” - ostrzeżenie to nigdy nie przełożyło się na konkretne działania Fed, który nie studził baniek, lecz widział swoją rolę jako ograniczającego straty po kryzysie.
Spór o deregulację i odpowiedzialność za kryzys
Spuścizna Greenspana jest przedmiotem ostrego sporu, którego osią jest kwestia deregulacji systemu finansowego. Greenspan zbywał ostrzeżenia dotyczące braku kontroli finansowych instrumentów pochodnych, takich jak CDS (credit default swap), które później odegrały główną rolę w krachu z 2008 roku. Greenspan przyczynił się do zablokowania próby regulacji rynku pochodnych i do zniesienia ustawy Glass-Steagall, co zniosło rozdział między bankami inwestycyjnymi i komercyjnymi. Jest to uznawane za kolejny czynnik, który pogorszył skalę kryzysu z lat 2007-2008, podobnie jak agresywne cięcie stóp procentowych w pierwszej połowie nowego millenium.
Po pęknięciu bańki dotcomów i zamachach z 11 września Fed pod jego kierunkiem agresywnie obniżył stopy procentowe — do 1 proc. w 2003 roku. Krytycy argumentują, że taniejący pieniądz podsycił bańkę na rynku nieruchomości i zachęcił do ryzykownych praktyk kredytowych (subprime), które doprowadziły do katastrofy z lat 2007–2008.
„Wada w modelu”
Zeznając potem przed komisją Izby Reprezentantów w 2008 r., Greenspan przyznał, że znalazł „wadę w modelu” systemu finansowego i miał zbyt wielką wiarę w zdolność instytucji finansowych do samoregulacji. Jednocześnie utrzymywał, że „miał rację w 70 proc. przypadków”.
Winą za zapaść w dużej mierze obarczyła Greenspana specjalna komisja ds. kryzysu finansowego w swoim raporcie z dochodzenia wydanym w 2011 r.
Mimo to zwolennicy Greenspana - wśród nich jego biograf i profesor ekonomii na Princeton Sebastian Mallaby - uważali go za najwybitniejszego bankiera centralnego w historii. Taką opinię wygłaszał też legendarny ekonomista i laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Milton Friedman.
Serwis Axios w analizie pośmiertnej zauważa, że z perspektywy niemal dwóch dekad nie jest już oczywiste, iż decyzje Greenspana były główną przyczyną kryzysu 2008 roku: napędzały go globalne nierównowagi, nadmiernie zlewarowane banki na całym świecie i kumulacja ryzyka w instytucjach, nad którymi Fed nie miał jurysdykcji.
Obrońca niezależności Fed
Mimo zaangażowania w politykę po stronie Republikanów, Greenspan był też gorliwym obrońcą niezależności banku centralnego. W styczniu 2026 r., na kilka miesięcy przed śmiercią, podpisał wspólne oświadczenie byłych urzędników Fed i ministerstwa finansów, potępiające wszczęcie dochodzenia karnego wobec ówczesnego szefa Fed Jerome'a Powella, nazywając to „bezprecedensową próbą podważenia niezależności banku centralnego”.
Greenspan od lat cierpiał na chorobę Parkinsona, choć mimo niej dożył wieku 100 lat. Jego żoną była znana dziennikarka NBC Andrea Mitchell.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/ ep/