Tusk: nie przyłożę ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich
Premier Donald Tusk oświadczył, że mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski nie przyłoży ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. W interesie Polski „jest budowanie możliwie dobrych relacji, zbudowanych na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości” - podkreślił.
Na początku posiedzenia rządu premier powiedział, że relacje polsko-ukraińskie są głównym tematem nie tylko w mediach w obu krajach. - Ale także sprawa, nad którą pracujemy od wielu, wielu godzin tak, aby minimalizować koszty i straty, jakie powstały wskutek ciągu decyzji - dodał.
Premier podkreślił, że zdaje sobie sprawę „jak łatwo dzisiaj jest rozpalić nastroje antypolskie w Ukrainie i antyukraińskie w Polsce i że można na tym zrobić naprawdę taki polityczny sukces wewnętrzny, pozorny sukces”.
Niezależnie od tego, co będą mówiły sondaże, badania opinii publicznej i mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski, nie przyłożę ręki w żaden sposób do podsycania tego napięcia (w relacjach polsko-ukraińskich)
Dodał, że nie interesuje go w tej chwili „czy to jest popularne, czy nie”. - Jestem przekonany, że w długofalowym interesie Polski jest budowanie możliwie dobrych relacji, zbudowanych na wizji przyszłości, a nie na traumie z przeszłości” - powiedział premier. Zaznaczył przy tym, że ta trauma, szczególnie po polskiej stronie, jest uzasadniona.
Premier: w interesie Polski i Ukrainy jest, aby współpraca była kontynuowana
Szef rządu nawiązał do Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku w ten czwartek i piątek. – Na konferencję pomogliśmy przygotować 200 porozumień i umów, w tym wiele bezpośrednio polsko-ukraińskich, jeśli chodzi o wspólne przedsięwzięcia i wspólny biznes po zakończeniu wojny – podkreślił premier.
– Mówimy o setkach miliardów dolarów i to nie są polskie pieniądze, tylko to będą pieniądze do wydania także przez polskie firmy w Ukrainie po zakończeniu wojny – dodał szef rządu. Zaznaczył, iż w interesie obu krajów jest to, aby kontynuowana była współpraca, która zacznie się poprzez te umowy i porozumienia, jakie zostaną podpisane w Gdańsku.
Premier, nawiązując do zdarzeń, jakie ostatnio miały miejsce w kontekście relacji polsko-ukraińskich ocenił też, że „dawno już tak mądrze nie brzmiały” słowa Władysława Bartoszewskiego o tym, że „warto być przyzwoitym, chociaż nie zawsze się to opłaca”.
„Warto być przyzwoitym”
Zdaniem szefa rządu, w kwestiach polsko-ukraińskich „obie strony powinny wiedzieć, że warto być przyzwoitym”, a w tym przypadku – zaznaczył – „to się w dodatku opłaca”. – Budowanie dobrej relacji to jest nie tylko wyraz przyzwoitości w czasie trudów, w czasie wojny, ale to się też opłaca – mówił. Jak dodał, to w tym duchu przygotowywana była Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, która – podkreślił szef rządu – tak, czy inaczej, się odbędzie.
– Niezależnie od tego, kto psuje nam robotę w tej chwili w Warszawie i w Kijowie, ta konferencja się, tak czy inaczej, odbędzie – podkreślił szef rządu. (PAP)
nl/ rbk/ kos/ mok/ know/