Ustalenia CIA: Ukraińcy nie próbowali zaatakować rezydencji Putina
Według oceny Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) rezydencja Władimira Putina ani on sam nie byli celami ukraińskiego ataku dronami - podał w środę „Wall Street Journal”. Według USA Ukraińcy wzięli na cel inny obiekt w obwodzie nowogrodzkim, który jednak nie znajdował się blisko posiadłości przywódcy Rosji.
Dziennik powołuje się na wypowiedzi anonimowych urzędników działających w obszarze bezpieczeństwa narodowego oraz ocenę CIA, przytoczoną przez amerykańskiego oficjela.
Według źródła gazety Ukraina chciała zaatakować cel wojskowy, który już był obiektem wcześniejszego ataku i który znajdował się w tym samym regionie, co rezydencja Putina, ale nie w jej pobliżu.
Trump podał dalej artykuł sugerujący, że atak na rezydencję Putina nie miał miejsca
Wcześniej podobne zdanie zasygnalizował prezydent Donald Trump, zamieszczając na swoim portalu społecznościowym link do komentarza rady redakcyjnej „New York Post” zatytułowany „Bzdury Putina o »ataku« pokazują, że to Rosja stoi na drodze do pokoju”.
Artykuł, który zamieścił Trump, przytaczał słowa prezydenta po spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim na Florydzie mówiące o tym, że koniec wojny jest „bliżej niż kiedykolwiek wcześniej”, lecz - jak skomentował „New York Post” - „zamiast tego rosyjski dyktator Władimir Putin wybrał kłamstwa, nienawiść i śmierć”.
Trump w swojej pierwszej publicznej wypowiedzi na ten temat, podczas poniedziałkowego spotkania z premierem Izraela na Florydzie, sugerował, że wierzy Putinowi i że był „bardzo zły” na Ukrainę, a na sugestię, że Putin mógł kłamać, odparł: „to możliwe, ale prezydent Putin powiedział mi, że tak było”.
Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow pierwotnie twierdził, że rezydencja Putina w rejonie wałdajskim została zaatakowana 91 dronami, z których wszystkie miały zostać zestrzelone. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stanowczo zaprzeczał tym doniesieniom i oskarżył Rosję o kłamstwa mające na celu torpedowanie rokowań pokojowych.
Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało w środę o znalezieniu zestrzelonego drona, który miał zostać użyty do ataku na rezydencję przywódcy Rosji Władimira Putina w Wałdaju. Przedstawione zdjęcia pokazały jedynie szczątki maszyny znalezione w zalesionym terenie.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kar/gn/