Viktor Orban i lider opozycji Peter Magyar oddali głosy w wyborach parlamentarnych na Węgrzech
Lider opozycyjnej Tiszy Peter Magyar oddał w niedzielę w Budapeszcie swój głos w wyborach parlamentarnych. Przed lokalem wyborczym przeprowadził krótką konferencję prasową, podczas której podkreślił m.in. potrzebę poprawy relacji Węgier z Polską oraz wzmocnienie Grupy Wyszehradzkiej (V4). Przyszedłem tu, by zwyciężyć - powiedział w niedzielę, po oddaniu w Budapeszcie głosu w wyborach parlamentarnych na Węgrzech, premier tego kraju Viktor Orban. Zapewnił, że „uszanuje decyzję narodu węgierskiego”.
Orban po oddaniu głosu
- Spotkałem wiele osób podczas kampanii i dziękuję każdemu wyborcy za wysłuchanie mnie i umożliwienie mi przedstawienia moich argumentów – powiedział premier w odpowiedzi na pytania dziennikarzy po oddaniu głosu.
- Węgierski system wyborczy jest najbezpieczniejszy w Europie – stwierdził, dodając, że gdyby wygrał wybory, pierwszą rzeczą, jaką zrobi, będzie podziękowanie aktywistom swojego Fideszu.
Zaznaczył, że jeśli wygra Peter Magyar i jego TISZA, zaakceptuje wynik wyborów. - Decyzję ludu trzeba uszanować – zauważył, podkreślając jednak, że „przyszedł tu, by zwyciężyć”.
Magyar po oddaniu głosu
Magyar zaznaczył, że spodziewa się rekordowej frekwencji i może okazać się, że w niektórych okręgach o wyniku zdecyduje jeden lub dwa głosy. Dodał, że jak dotąd do Tiszy wpłynęło ok. 60 zgłoszeń dotyczących rzekomych oszustw wyborczych.
- Nikt na poważnie nie może sądzić, że TISZA nie wygra wyborów - zapewnił jej lider. Dodał, że kwestią otwartą jest to, czy ugrupowanie uzyska zwykłą czy kwalifikowaną większość dwóch trzecich głosów, niezbędną m.in. do zmiany konstytucji. Zaznaczył, że wyniki zostaną przez niego zaakceptowane, jeżeli nie będzie żadnych oszustw, które miałyby istotny wpływ na rezultat końcowy.
- Priorytetem nowego rządu będzie podjęcie działań antykorupcyjnych - zaznaczył Magyar.
Komentując politykę zagraniczną, zwrócił uwagę na konieczność „wzmocnienia pozycji Węgier w UE i NATO”, „odmrożenia funduszy unijnych” zamrożonych w wyniku sporu między Brukselą a Viktorem Orbanem o praworządność oraz poprawy relacji z Polską oraz wzmocnienia Grupy Wyszehradzkiej, w skład której wchodzą Węgry, Polska, Czechy i Słowacja.
W poście opublikowanym w niedzielę na swoich portalach społecznościowych lider Tiszy zauważył, że „podczas tych decydujących wyborów rozstrzygnie się los naszej ukochanej ojczyzny”. Apelując do wyborców o głosowanie na swoją partię, Magyar przedstawił stojący przed Węgrami wybór: „Wschód czy Zachód, rozpadające się państwo czy państwo działające, korupcja czy uczciwa sfera publiczna, kryzys czy godziwe życie, propaganda czy rzeczywistość, sianie nienawiści czy pojednanie, wojenne szaleństwo czy prawdziwy pokój”.
„Może nigdy nie było tak ważnego i zarazem prostego wyboru” - zaznaczył opozycjonista.
Wybory na Węgrzech
Głosowanie rozpoczęło się o godz. 6 i potrwa do 19. Węgierskie prawo wyborcze nie przewiduje ciszy wyborczej. Kampania trwa do zamknięcia lokali wyborczych. W dniu głosowania obowiązuje jednak zakaz agitacji politycznej w odległości do 150 metrów od lokali wyborczych. Wyborcy czekający przed lokalem o godz. 19 będą mieli możliwość oddania głosu, jednak w momencie oficjalnego zakończenia głosowania minie możliwość ustawiania się w kolejce.
Liczenie głosów rozpocznie się natychmiast po godz. 19, dlatego wstępne wyniki – wraz ze wskazaniem odsetka przeliczonych głosów – powinny zostać opublikowane około godz. 20 - poinformowało Narodowe Biuro Wyborcze (NVI). W kraju nie przeprowadza się badań exit poll.
Głosy oddane za granicą muszą wpłynąć na Węgry najpóźniej w czwartym dniu po wyborach i zostać podliczone najpóźniej do 18 kwietnia. W przypadku zbliżonej liczby głosów oddanych na największe listy istnieje możliwość, że ostateczny wynik będzie znany dopiero w sobotę po wyborach.
Obaj główni rywale będą oczekiwać wyników w Budapeszcie. Orban i jego Fidesz zorganizują wieczór wyborczy w kompleksie Balna nad Dunajem, a Magyar i członkowie Tiszy - na Placu Batthyanyego, położonym naprzeciwko siedziby węgierskiego parlamentu.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ sp/ kp/